Atak na szkołę w Iranie. ONZ stawia żądanie Stanom Zjednoczonym
"Absolutnie tragiczny incydent" - tak Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, Volker Turk, określił atak na szkołę w Iranie, za który odpowiadają najprawdopodobniej USA. Zginęło w nim ponad 150 osób, głównie dzieci. Urzędnik ONZ oczekuje od USA "szybkiego i przeprowadzonego w pełnej przejrzystości" śledztwa w tej sprawie.

W skrócie
- W wyniku ataku lotniczego na szkołę w Iranie zginęło ponad 150 osób, głównie dzieci.
- Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka zażądał od Stanów Zjednoczonych pełnego i przejrzystego śledztwa oraz pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.
- Według śledztwa medialnego i doniesień "New York Times", odpowiedzialność za atak najprawdopodobniej ponoszą siły amerykańskie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Volker Turk wezwał w piątek amerykańskie władze do złożenia wyjaśnień po lotniczym ataku na irańską szkołę podstawową. Śledztwo medialne wykazało, że Stany Zjednoczone ponoszą za to najprawdopodobniej odpowiedzialność.
- Oczekujemy również, że (winni -red.) zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, ponieważ ewidentnie popełniono błędy - powiedział reporterom w Genewie.
Atak na szkołę w Iranie. Nie żyje ponad 150 osób
Turk, który chce udać się do Waszyngtonu jeszcze w tym miesiącu, powiedział, że istnieją "poważne obawy dotyczące poszanowania międzynarodowego prawa humanitarnego, zwłaszcza w zakresie prowadzenia działań wojennych i podejmowania w ich trakcie środków ostrożności".
Jeśli chodzi o szkołę, stwierdził, że jest to "instytucja zdecydowanie cywilna, która nigdy nie powinna być atakowana".
- Pojawiają się również pytania dotyczące rodzaju użytej broni, a także czasu ataku - dodał. Zwrócił uwagę, że atak miał miejsce rano, w czasie, gdy dzieci prawdopodobnie były w szkole. - Te czynniki należy wziąć pod uwagę - podkreślił urzędnik.
Norweska organizacja obrońców praw człowieka Hengaw poinformowała, że w momencie ataku w szkole odbywały się poranne zajęcia, w których uczestniczyło około 170 uczniów.
- To straszna, tragiczna lekcja, jaką można wyciągnąć z faktu, że dziewczęta giną w ten sposób - powiedział Turk.
Urzędnik dodał, że ma nadzieję, iż z tej tragedii zostaną wyciągnięte wnioski.
USA miały zbombardować szkołę dla dziewcząt. Wyniki dziennikarskiego śledztwa
Ani Izrael, ani Stany Zjednoczone nie przyznały się do odpowiedzialności za atak, który miał miejsce w pobliżu obiektów kontrolowanych przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
Departament Obrony USA poinformował jedynie, że prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
Gazeta "New York Times" doniosła w czwartek, że oświadczenia amerykańskiego wojska wskazujące na ataki sił na cele morskie w pobliżu Cieśniny Ormuz, gdzie znajduje się baza Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, "sugerują, że to właśnie oni najprawdopodobniej przeprowadzili atak".
"Analiza postów w mediach społecznościowych z czasu ataku, a także zdjęć i filmów od świadków, wskazała, że szkoła Shajare Tayyebeh została zaatakowana w tym samym czasie, co bazy morskie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej" - podał "Times".
Dwóch niezidentyfikowanych urzędników amerykańskich poinformowało agencję Reutera, że śledczy wojskowi "uważają za prawdopodobne", że za atak odpowiadają siły amerykańskie.
Źródło: AFP












