Atak na irańską elektrownię. ONZ bije na alarm, zareagowała też Rosja
Sytuacja po ataku na irańską elektrownię atomową w Buszehrze nadal rozwija się według "najgorszego scenariuszu" - przekazał w środę szef rosyjskiego Rosatomu Aleksiej Lichaczow. Rosjanie rozpoczęli kolejną fazę ewakuacji swojego personelu. Obawy wynikające z uderzeń blisko krytycznej infrastruktury zgłosiła także ONZ i podległa jej Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej.

W skrócie
- Rosatom rozpoczął trzecią fazę ewakuacji swojego personelu z elektrowni atomowej w Buszehrze po kolejnym ataku na jej teren.
- Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej oraz ONZ wyraziły zaniepokojenie atakami w pobliżu infrastruktury jądrowej w Iranie i Izraelu.
- Volker Turk z ONZ ostrzegł, że sytuacja jest niebezpieczna i nieprzewidywalna, podkreślając zagrożenie eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej przekazała we wtorek, że została poinformowana przez Iran o kolejnym pocisku, który tego dnia uderzył w teren elektrowni jądrowej w Buszehrze.
Według zarządcy elektrowni ani reaktory, ani pracownicy nie ucierpieli.
Rosja wycofuje część personelu z Iranu. W tle atak na elektrownię
Jak przekazał w środę Aleksiej Lichaczow, dyrektor generalny rosyjskiej państwowej grupy kapitałowej do spraw energii atomowej, Rosatom rozpoczął trzecią fazę ewakuacji personelu.
Pracownicy wycofują się drogą w kierunku granicy irańsko-armeńskiej. Dopóki sytuacja się nie ustabilizuje, Rosatom utrzyma minimalną liczbę pracowników w zakładzie.
Atak w pobliżu obiektu jądrowego był drugim w ostatnich dniach. Do podobnego incydentu doszło 17 marca - informuje turecka agencja Anadolu Agency.
Wojna na Bliskim Wschodzie. ONZ obawia się eskalacji
Volker Turk, wysoki komisarz ONZ ds. praw człowieka wyraził w środę zaniepokojenie atakami w pobliżu instalacji atomowych zarówno w Iranie, jak i Izraelu.
W miniony weekend siły irańskie uderzyły w południowe izraelskie miasto Dimona, gdzie znajduje się elektrownia jądrowa, co według Teheranu było odpowiedzią na wcześniejszy atak na jego obiekt nuklearny w Natanz.
Jak stwierdził Turk podczas pilnego posiedzenia na wniosek Bahrajnu, "ostatnie uderzenia rakietowe w pobliżu miejsc nuklearnych (…) podkreślają ogromne zagrożenie dalszą eskalacją". - Stany Zjednoczone flirtują z niepohamowaną katastrofą - skwitował komisarz Organizacji Narodów Zjednoczonych.
- Sytuacja jest niezwykle niebezpieczna i nieprzewidywalna, wywołała chaos w całym regionie - zauważył komisarz ONZ, ostrzegając, że "ten konflikt ma bezprecedensową siłę, by wciągnąć w siebie kraje z całego świata".
Źródła: AFP, Reuters, Anadolu Agency












