Armia USA odpowiedzialna za masakrę? Trump: Mogę z tym żyć
- Cokolwiek wykaże śledztwo w sprawie uderzenia na szkołę, mogę z tym żyć - powiedział Donald Trump, odnosząc się do tragedii w południowym Iranie, gdzie w wyniku uderzenia zginęło co najmniej 175 osób. Ofiarami były głównie dziewczynki w wieku 7-12 lat. Choć na nagraniach z chwili uderzenia widać amerykańskie pociski, Trump utrzymuje, że za atakiem stoi Iran.

W skrócie
- Prezydent Donald Trump zadeklarował, że zaakceptuje wyniki śledztwa, dotyczącego ataku na szkołę w Minabie, nie wycofując się z oskarżeń wobec Iranu.
- Analizy m.in. dziennika "New York Times" i Bellingcat wskazują, że za atak na szkołę odpowiadają siły USA, a podobne ustalenia poczynili także urzędnicy Pentagonu.
- W wojnie Izraela i USA przeciw Iranowi, rozpoczętej 28 lutego, według Iranu zginęło ponad 1,2 tysiąca osób po stronie irańskiej; Trump zagroził atakiem na irańskie elektrownie, jeśli Iran uderzy na statki w cieśninie Ormuz.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Podczas konferencji prasowej w Miami prezydent zaznaczył, że zaakceptuje wyniki śledztwa w sprawie okoliczności ataku na szkołę w miejscowości Minab. Jednocześnie nie wycofał się z wcześniejszych twierdzeń, że to Iran omyłkowo zbombardował placówkę.
- Z pewnością, cokolwiek pokaże raport, będę z tym żyć - zadeklarował prezydent USA.
Atak na szkołę w Iranie. Trump: Wiele krajów ma Tomahawki
Pytany o nagrania ukazujące, że w szkołę trafiły amerykańskie pociski Tomahawk, Trump stwierdził, że "wiele krajów ma Tomahawki", w tym sam Iran.
- Nie widziałem tego, ale powiem, że Tomahawk, jedna z najpotężniejszych broni, jest sprzedawany przez nas i używany przez inne kraje - oświadczył amerykański prezydent.
De facto pociski manewrujące Tomahawk są w arsenałach czterech państw: Australii, Holandii, USA i Wielkiej Brytanii, a zamierzają je nabyć Japonia i Kanada.
Atak na szkołę w Iranie. Śledztwa wskazują na USA
Analizy, przeprowadzone m.in. przez dziennik "New York Times" oraz ośrodek Bellingcat, wskazują, że za atak na szkołę w Minabie odpowiadają siły USA. Według agencji Reutera i innych mediów wstępnie do wniosków takich doszli też badający sprawę urzędnicy Pentagonu.
Do ataku na szkołę podstawową znajdującą się w pobliżu bazy irańskiej marynarki wojennej doszło w pierwszych godzinach wojny. Według irańskich władz zginęło w nim co najmniej 175 osób, w zdecydowanej większości uczniowie.
Wojna w Iranie. Waszyngton i Teheran wymieniają groźby
W sumie w trwającej od 28 lutego wojnie Izraela i USA przeciw Iranowi po stronie irańskiej zginęło - według danych Teheranu - ponad 1,2 tys. osób. Odwetowe ataki Iranu spowodowały śmierć 28 obywateli Izraela oraz siedmiu amerykańskich żołnierzy.
Prezydent USA Donald Trump zagroził w poniedziałek, że może wkrótce zaatakować irańskie elektrownie, jeśli Iran będzie atakować statki przepływające przez cieśninę Ormuz. Zapewnił też, że wojna "wkrótce się skończy, ale jeszcze nie w tym tygodniu".
Jednocześnie dowódca lotnictwa Iranu zapowiedział, że Teheran zwiększy siłę, częstotliwości i zakres ataków rakietowych. Intensyfikacją ataków zagroził też Trump.












