Amerykanie uderzyli w kluczową wyspę. Dotąd odważyli się na to tylko raz
Amerykańska armia zaatakowała cele na wyspie Chark - podał Axios, powołując się na źródła w Białym Domu. Na Chark znajduje się ważny terminal obsługujący 90 proc. ropy naftowej eksportowanej przez Iran. Od początku amerykańsko-izraelskich ataków wyspa została zaatakowana tylko raz ze względu na ryzyko destabilizacji globalnego rynku paliw. Moment ataku pokrywa się z groźbą, którą właśnie wystosował Donald Trump.

W skrócie
- Amerykańska armia zaatakowała cele na wyspie Chark, gdzie znajduje się terminal obsługujący 90 proc. eksportu irańskiej ropy naftowej.
- Celem amerykańskich ataków padło ponad 50 obiektów wojskowych. Dotąd nie pojawiły się informacje o ewentualnych uszkodzeniach terminalu.
- Zbombardowania została także infrastruktura cywilna w miastach Karadż, Zandżan i Szahrijar, zginęło co najmniej dziewięć osób.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O eksplozjach słyszanych na wyspie Chark jako pierwsza poinformowała irańska agencja Mehr. Informację o amerykańskim ataku na kluczową dla rynku ropy wyspę potwierdził następnie serwisowi Axios anonimowy przedstawiciel amerykańskiej administracji.
Równolegle trwają ataki na infrastrukturę kolejową i drogową. Zaatakowana została infrastruktura cywilna miast Karadż i Zandżan, w Szahrijar pocisk trafił w dom mieszkalny i zabił co najmniej dziewięć osób.
"Tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy nie zostanie przywrócona. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak się stanie" - przekazał w momencie ataków za pośrednictwem Truth Social Donald Trump.
Atak USA na wyspę Chark. To kluczowy punkt na wojennej mapie
Od początku amerykańsko-izraelskich ataków Chark została zaatakowana przez USA tylko raz, w nocy z 14 na 15 marca. Przez działający na wyspie terminal przepływa 90 proc. eksportowanej przez Iran ropy naftowej. Jego uszkodzenie wpłynęłoby na globalny rynek paliw i doprowadziło do kolejnych podwyżek.
Według źródeł Axios Amerykanie uderzyli we wtorek wyłącznie w sprzęt wojskowy rozlokowany na wyspie Chark. Jak dotąd nie ma doniesień o zniszczeniu czy uszkodzeniu kluczowego terminala.
Według ustaleń "The Wall Street Journal" na Chark zbombardowanych zostało ponad 50 celów wojskowych. Z kolei agencja Mehr podała, że opanowano już sytuację na miejscu i nie odnotowano zakłóceń w działaniu instalacji naftowych.
Amerykanie atakują infrastrukturę cywilną. Trump: Tej nocy zginie cała cywilizacja
We wtorek armia USA zaatakowała także elementy infrastruktury cywilnej, m.in. magistrale kolejowe i mosty - podała agencja Reuters. Irański Czerwony Półksiężyc potwierdził bombardowanie infrastruktury energetycznej i kolejowej w mieście Karadż. Występują przerwy w dostawie prądu.
Kolej jest niszczona także w mieście Kazwin, w okolicach miasta Zandżan został zaatakowany most kolejowy. W mieście Szahrijar pocisk uderzył w budynek mieszkalny. Zginęło co najmniej dziewięć osób, piętnaście zostało rannych.
W nocy z wtorku na środę o godz. 2.00 czasu polskiego upływa ultimatum przedstawione władzom Iranu przez Donalda Trumpa. Prezydent USA zagroził, że zniszczy infrastrukturę energetyczną Iranu, jeśli Teheran nie odblokuje cieśniny Ormuz.
"Gdy mamy totalną i całkowitą zmianę reżimu, gdzie dominują inne, mądrzejsze i mniej radykalne umysły, może wydarzy się coś rewolucyjnie wspaniałego. Kto wie?" - przekazał Trump za pośrednictwem Truth Social.
Źródło: Mehr, Azer News, Reuters












