150 celów w ciągu doby. Hezbollah apeluje o zerwanie negocjacji z Izraelem
Przywódca Hezbollahu Naim Kassem wezwał w poniedziałek wieczorem władze Libanu do rezygnacji z planowanych rozmów z Izraelem w Waszyngtonie, uznając je za bezcelowe i niewiążące dla jego ugrupowania. Tymczasem Izrael poinformował o ataku na około 150 celów Hezbollahu w Libanie w ciągu ostatniej doby.

W skrócie
- Przywódca Hezbollahu Naim Kassem wezwał władze Libanu do rezygnacji z planowanych rozmów z Izraelem w Waszyngtonie, określając je jako bezcelowe i niewiążące dla jego ugrupowania.
- Minister spraw zagranicznych Libanu Youssef Raggi poinformował, że rozmowy ambasadorów mają na celu doprowadzenie do rozejmu w konflikcie z Izraelem i podkreślają niezależność Bejrutu od negocjacji USA-Iran.
- Izraelskie wojsko poinformowało, że w ciągu ostatnich 24 godzin zaatakowało około 150 celów Hezbollahu w Libanie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W przeddzień zaplanowanych na wtorek negocjacji Naim Kassem oznajmił w wystąpieniu telewizyjnym, że Hezbollah nie zrezygnuje z walki z Izraelem, który prowadzi ostrzał jego pozycji w Libanie.
"Nie jesteśmy zainteresowani". Hezbollah zabrał głos w sprawie Libanu
Również w poniedziałek Wafik Safa, wysoki rangą członek rady politycznej Hezbollahu, powiedział agencji AP, że jego organizacja nie dostosuje się do żadnych ustaleń poczynionych podczas spotkania ambasadorów, któremu jest "zdecydowanie przeciwny".
- Jeśli chodzi o wynik negocjacji między Libanem a naszym izraelskim wrogiem, to nie jesteśmy nim w ogóle zainteresowani (...), a to co ustalą, nie będzie dla nas wiążące - dodał.
Minister spraw zagranicznych Libanu Youssef Raggi poinformował wcześniej, że rozmowy ambasadorów w Waszyngtonie mają na celu doprowadzenie do rozejmu w konflikcie z Izraelem, a na platformie X napisał też, że podkreślają one niezależność Bejrutu od negocjacji USA-Iran.
Netanjahu chce rozbroić Hezbollah. Cel negocjacji z Libanem
Premier Izraela Binjamin Netanjahu zapowiedział tymczasem, że negocjacje dotyczyć będą rozbrojenia Hezbollahu i "sformalizowania pokojowych stosunków" między oboma krajami. Rzeczniczka Netanjahu Szosz Bedrosian podkreśliła jednak, że nie może być mowy o rozejmie w walce z Hezbollahem.
W czwartek premier Libanu Nawaf Salam zwrócił się do wojska i sił bezpieczeństwa z nakazem zapewnienia, że broń będzie znajdowała się wyłącznie w rękach "legalnych sił bezpieczeństwa", innymi słowy - nie w rękach Hezbollahu.
Na początku marca rząd Libanu ogłosił, że militarne skrzydło Hezbollahu - który jest też partią polityczną - jest nielegalne.
Izraelskie wojsko poinformowało w poniedziałek, że w ciągu ostatnich 24 godzin zaatakowało około 150 celów Hezbollahu w Libanie, podczas gdy kraj przygotowuje się do rozmów pokojowych z libańskimi urzędnikami w Waszyngtonie.
Cele obejmowały "obiekty wojskowe, stanowiska wyrzutni pocisków przeciwpancernych oraz centra dowodzenia terrorystów".














