Reklama

Reklama

Firma oburzona na FIFA. Przestaje sponsorować niemieckich piłkarzy

Niemiecki koncern REWE, właściciel ponad 3500 supermarketów, wycofuje się ze skutkiem natychmiastowym ze współpracy z niemiecką federacją piłkarską DFB. W tle skandalu jest opaska "One Love", którą kapitan reprezentacji RFN Manuel Neuer miał nosić podczas mundialu. W poniedziałek FIFA zagroziła Niemcom, że jeżeli piłkarz pojawi się na murawie z symbolicznym kolorowym sercem, drużynie grozić będą sankcje. Sponsor jest oburzony działaniami FIFA, a nieoficjalnie nie jest zadowolony, iż niemiecka federacja ugięła się pod naciskami tej światowej. Pojawiły się sygnały, że rozmowy z DFB planują też inni ważni sponsorzy, w tym Deutsche Telekom.

Niemiecki koncern REWE jest w swoim kraju znany z kampanii na rzecz tolerancji i równości. Tuż po ogłoszeniu informacji o zakończeniu współpracy w ramach mundialu z DFB, na profilach niemieckiego koncernu w mediach społecznościowych pojawił się wpis: "Nasze wartości nie są na sprzedaż". 

Firma podjęła decyzję o wycofaniu wszystkich kampanii reklamowych i zakończeniu akcji polegającej na kolekcjonowaniu przez klientów zdjęć piłkarzy grających w Katarze. Co prawda umowa między niemiecką federacją piłkarską a REWE już i tak była wygaszana, ale ostatnie wydarzenia przyśpieszyły decyzję koncernu. 

Reklama

Niemiecki futbol ugiął się pod naciskiem bossa - Gianni Infantino

W krótkiej informacji prasowej firma nadal życzy piłkarzom wielu sukcesów, jednak podkreśla, że nie chce czerpać korzyści finansowych z katarskiego mundialu. Zresztą nie tylko REWE wydaje się niezadowolony z ostatnich działań FIFA, bo głos zabrał również inny ważny sponsor mundialu - sugerując, że ostatnie wypowiedzi szefa FIFA idą zbyt daleko. 

Rzecznik koncernu Adidas w odpowiedzi na dyskusję dotyczącą opaski "One Love" i reakcji FIFA napisał: "Jesteśmy przekonani, że sport musi być otwarty dla wszystkich... Wspieramy naszych zawodników i drużyny, gdy pracują na rzecz pozytywnych zmian. Sport stanowi scenę dla ważnych spraw. Koniecznie trzeba kontynuować tę dyskusję".

Dyskusja na temat trwającego mundialu nabrała dużego tempa tuż przed pierwszym meczem Niemców w Katarze. Krytyka objęła nie tylko FIFA, ale również niemiecką federację, która ugięła się pod naciskiem piłkarskiego bossa, czyli Gianniego Infantino. Pojawiły się opinie, że niemiecka federacja - jako jedna z silniejszych - nie powinna akceptować działań podejmowanych przez szefa FIFA, który zdaniem wielu mediów robi to, co każe mu gospodarz Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej.

Sondaż: Większość Niemców uważa, że reprezentacja RFN powinna zbojkotować mundial w Katarze

Rozpoczęty właśnie w Katarze mundial budzi w Niemczech wiele kontrowersji. Z ostatniego sondażu przeprowadzonego przez firmę Infratest Dimap wynika, że blisko dwie trzecie Niemców zamierza bojkotować te mistrzostwa świata, a 61 procent pytanych było zdania, że ich reprezentacja nie powinna brać w nich udziału. Wyniki są niewątpliwie sensacyjne, bo do tej pory podobne imprezy przyciągały dziesiątki milionów kibiców.

W licznych miastach nie powstaną strefy kibica, ponadto wiele pubów zapowiedziało, że nie będzie wspólnego oglądania meczów. Sprzeciw budzą przede wszystkim działania FIFA i liczne doniesienia o korupcji podczas organizacji mundialu w Katarze. 

Niemcy nie pozostawiają suchej nitki na samym gospodarzu mistrzostw, a oliwy do ognia dodały ostatnie wypowiedzi Infantino, który pod płaszczykiem apolityczności broni decyzji organizacji mundialu w tym kraju.

Tomasz Lejman

Reklama

Reklama

Reklama