Reklama

Reklama

Balcerowicz: Mieszkanie prawem, nie towarem? To hasło jak z PRL

Mieszkanie prawem czy towarem? - Ci, którzy operują tym sloganem, chcąc nie chcąc, proponują powrót do PRL-u - uważa Leszek Balcerowicz. W videocaście Piotra Witwickiego były wicepremier i minister finansów opowiadał też o okresie swoich rządów. - Prawdziwą ludzką krzywdą byłoby utrzymanie PRL, której główną częścią były PGR-y - podkreślał w rozmowie.

Piotr Witwicki rozpoczął rozmowę od popularnego hasła i pytania, czy mieszkanie jest prawem, czy towarem. - Towar się wiąże z kupnem i sprzedażą. Jeżeli się mówi, że coś nie jest towarem, a jest potrzebne, to ktoś musi przydzielać i rozdzielać. To jest PRL - odparł Balcerowicz.

- W PRL-u był przecież bardzo ograniczony rynek mieszkań i większość mieszkań była przydzielana nie w trybie rynkowym, często politycznie - dodał. - Więc ci, którzy operują tym sloganem, to w gruncie rzeczy, chcąc nie chcąc, proponują powrót do PRL-u - kontynuował były wicepremier.

Reklama

Dotychczasowe odcinki videocastu Piotra Witwickiego możesz obejrzeć TUTAJ.

- Możemy sobie wymienić dziesięć problemów, których rozwiązaniem jest to, żeby zabierać jednym, dawać drugim. Tylko rozwiązaniem ogromnej większości problemów związanych ze standardem życia jest rozwój gospodarki, który sprawa, że ludzie dostają dzięki lepszej pracy więcej realnych pieniędzy - uważa Balcerowicz.

Mówił też o aktualnej polityce. - Jaką prawicą jest PiS? Przecież według klasycznych standardów to jest lewica. Najbardziej lewicową partią w Polsce, to znaczy taką, która w praktyce rozdyma zakres władzy państwa, czyli polityków, ogranicza zakres rynku przez nacjonalizację, jest PiS. To lewicowa skrajnie, jak na polskie warunki, partia - podkreślał.

RPP utrzymała stopy procentowe. "Akceptacja wysokiej inflacji"

Leszek Balcerowicz, prezes Narodowego Banku Polskiego w latach 2001-2007, w programie Piotra Witwickiego komentował też ostatnią decyzję Rady Polityki Pieniężnej o utrzymaniu stóp procentowych.

- Oficjalne prognozy NBP przewidują, że inflacja utrzyma się na wysokim poziomie w przyszłym roku i następnych latach. Jeżeli w tej sytuacji nic się nie robi ze stopami procentowymi, to moim zdaniem oznacza, że jest to akceptacja wysokiej inflacji - zaznaczył były polityk. 

Balcerowicz w internecie. "Nazwiska!"

Piotr Witwicki zapytał byłego wicepremiera również o internetową aktywność. Balcerowicz często komentuje różne zdarzenia i sprawy, pytając o nazwiska osób za nie odpowiedzialnych.

- Uważam, że ogólnikowe zarzuty nie mają sensu. Odpowiedzialność jest zawsze indywidualna.

- Ale pan wie, że to się stało memem? - dopytywał Witwicki.

- I bardzo dobrze. O to chodzi. Co z tego, że ktoś będzie ogólnikowo narzekać. To nie ma żadnego znaczenia. Jak już ktoś coś pisze, to w taki sposób, żeby była szansa na to, że to będzie miało jakieś motywacyjne znaczenie - podkreślił były polityk.

Balcerowicz w rządzie? Stanowcza odpowiedź

Balcerowicz odpowiadał też na pytanie, czy byłby gotów ponownie wejść do rządu.

- Nie mam takich planów - odparł krótko. - Mam dość liczne grono znakomitych uczniów, nie tylko teoretycznie przygotowanych, ale i praktycznie - gdyby ktoś się do mnie zwrócił, żebym polecił niektóre z tych osób. W tej chwili nie będę operować nazwiskami - mówił Balcerowicz.

Były minister finansów został także zapytany o okres swoich rządów, wprowadzane reformy gospodarcze i protesty społeczne w tym czasie. Te zaś były związane między innymi z likwidacją państwowych gospodarstw rolnych.

- Gdy stawiano pana profesora naprzeciwko PGR-ów, jakieś jednak prawdziwej ludzkiej krzywdy, która tam miała miejsce... - zauważył dziennikarz.

- Przepraszam bardzo - przerwał były minister finansów. - Prawdziwą ludzką krzywdą byłoby utrzymanie PRL, której główną częścią były PGR-y - odparł krótko Leszek Balcerowicz.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy