Reklama

Reklama

Szczepienia nauczycieli. Dyrektorzy liczą chętnych. "Myślałem, że będzie ich więcej"

Nauczyciele mogą od poniedziałku zgłaszać chęć zaszczepienia przeciw koronawirusowi. Pracujący stacjonarnie pedagodzy dostaną preparat firmy AstraZeneca. Sprawdziliśmy w kilku szkołach, jakie jest zainteresowanie szczepieniami. Dyrektorzy zdradzają nam swoje wewnętrzne dane.

W poniedziałek rozpoczęły się zapisy na szczepienia przeciw COVID-19 dla nauczycieli. Najpierw zaszczepieni zostaną ci, którzy prowadzą zajęcia stacjonarne w szkołach i placówkach oświatowych, a także opiekunowie w żłobkach.

Reklama

Nauczyciele chęć szczepienia zgłaszają dyrektorom, którzy wprowadzają te informacje w Systemie Informacji Oświatowej (SIO). Mają na to czas do środy, jednak część dyrektorów poprosiła swoich pracowników, by przekazali im swoją decyzję wcześniej. 

57 na 100

Marek Krukowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 51 w Lublinie, poprosił nauczycieli pracujących w jego szkole, by przez weekend przeanalizowali sprawę swoich szczepień. Informacje mieli przekazać do końca poniedziałku. - Na około 100 uprawnionych do szczepienia nauczycieli chęć zgłosiło na ten moment 57 osób. Muszę jednak przyznać: liczyłem, że będzie ich więcej - mówi w rozmowie z Interią.

- Niektórzy jeszcze się wahają. Oficjalnie mają czas do środy - dodaje.

Przyznaje też, że w szkole jest kilka osób, które mają więcej niż 60 lat i szczepione nie będą. - Te osoby są zdezorientowane. Przekaz do tej pory był taki, że szczepimy od najstarszych, bo oni są najbardziej zagrożeni. Wśród nauczycieli to tak nie wygląda. Nie potrafię im wyjaśnić, dlaczego dla nich nie znajdą się szczepionki. To są trudne rozmowy - wyznaje dyrektor.

Rozgoryczenie pracowników obsługi

Dariusz Zelewski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Kartuzach, podobnie podszedł do sprawy: - Umówiłem się z nauczycielami, że zgłaszają się w poniedziałek do godz. 10. Mam już pełne dane z mojej szkoły. Uprawnionych do szczepień było 25 osób, zgłosiłem 13. Postanowiłem nie pytać o powody ich decyzji - mówi Interii.

Dodaje też, że przy okazji zgłoszeń odczuwalne było duże rozgoryczenie pracowników obsługi, którzy mają kontakt z dziećmi, oraz nauczycieli klas IV-VIII. - Bardzo chcieliby się zaszczepić i uważają, że znów dzieli się nauczycieli na lepszych i gorszych. Przypomnę, że regularnie odbywają się konsultacje dla klas VIII oraz dla uczniów z IV-VII, którzy przychodzą do szkoły - zauważa.

- Ja z wicedyrektorami zaszczepimy się, nie mamy żadnych wątpliwości, że chcemy to zrobić dla własnego bezpieczeństwa - podsumowuje dyrektor.

"Jestem wkurzony"

Dyrektor szkoły na Górnym Śląsku, który chce pozostać anonimowy, mówi nam: - W mojej szkole nie zgłosiła się ani jedna osoba nauczania wczesnoszkolnego. Jestem wkurzony, kompletnie tego nie rozumiem.

Szesnaście osób z tej placówki kwalifikuje się do szczepień. - Sześć osób nie szczepi się w ogóle, cztery osoby mają szczepienia w innych szkołach, bo pracują w kilku, a sześć osób będzie się szczepiło. Jutro będę miał ostateczne dane - dodaje.

W jego szkole pracuje troje nauczycieli 60+. - Oni się zgłosili do mnie pierwsi. Chcą się szczepić nawet AstraZeneką. Stwierdziłem, że spróbuję ich zarejestrować, ale system ich nie łapał. Karygodnym zaniedbaniem jest też oczywiście to, że pracownicy obsługi nie będą teraz szczepieni. Woźna sekretarz, pracownik kuchni, mają bezpośredni kontakt z dziećmi. Sam nie wiem, co mam im mówić - przyznaje dyrektor.

Problemy z systemem

- Będę zgłaszała dziesięć osób - z nauczycieli klas I-III, oddziału przedszkolnego i kierownictwa. Łącznie uprawnionych jest piętnaście osób - mówi Interii Beata Kacprowicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Malborku.

- Ludzie są dorośli, a szczepionki dobrowolne. Ja nie mogę naciskać. Zrobiłam tyle, że skserowałam artykuł dotyczący szczepionki AstraZeneki, a także innych szczepionek - takie vademecum. Udostępniłam go nauczycielom, by mogli zapoznać się z wiarygodnymi danymi - dodaje.

Dyrektor mówi nam jeszcze o problemach technicznych. Przypomnijmy: minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek podawał w czwartek, że dyrektorzy korzystając z Systemu Informacji Oświatowej "jednym kliknięciem" będą zgłaszali i rejestrowali nauczyciela do szczepienia.

- System się zawiesił i nie możemy nic zrobić. Pewnie wszyscy dyrektorzy jednocześnie weszli do SIO i stąd ten problem - zauważa. Podobnie mówi dyrektor Zelewski z Kartuz i dyrektor Krukowski z Lublina. - Trzeba mieć dużo cierpliwości do tego systemu - podkreślają.

Według rzeczniczki prasowej MEiN Anny Ostrowskiej proces zapisów na szczepienia "przebiega bardzo sprawnie". - Nie odnotowaliśmy żadnych problemów dotyczących rejestracji - dodała Ostrowska. Rzeczniczka podała też pierwsze oficjalne dane - do poniedziałkowego popołudnia chęć szczepienia zgłosiło 100 tys. nauczycieli.

76 proc. skuteczności po pierwszej dawce

Najnowsze dane dotyczące szczepionki przeciw COVID-19, opracowanej przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego i firmę AstraZeneca, pochodzą z badań klinicznych w Wielkiej Brytanii, Brazylii i RPA. Jego wstępne wyniki opublikowano w przeglądzie "The Lancet". Wynika z nich, że szczepionka chroni w 76 proc. przed zachorowaniem na COVID-19 przez trzy miesiące po podaniu pierwszej dawki.

W przypadku podania drugiej dawki po trzech miesiącach skuteczność wzrasta do 82,4 proc. Więcej na temat skuteczności szczepionek pisaliśmy tutaj

Akcja szczepień dla nauczycieli ruszy w piątek, 12 lutego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne