Reklama

Reklama

Szczepienia nastolatków. Brakuje chętnych, działają więc nauczyciele. "To przynosi efekty"

Nauczyciele szkół ponadpodstawowych w wielu miejscach w Polsce postanowili oddolnie, podczas lekcji, zacząć zachęcać uczniów do szczepienia się. Są też placówki, w których do szczepień namawia sama dyrekcja, wysyłając rodzicom dzieci informacje przez Librusa. - Nikogo nie przymuszamy, mówimy o zaletach szczepień i odpowiadamy na pytania młodzieży - tłumaczy Interii nauczycielka. Do szczepień zachęca również ministerstwo edukacji.

16- i 17-latkowie po uzyskaniu zgody rodziców lub opiekunów mogą rejestrować się na szczepienie przeciw COVID-19 od 17 maja. Niestety chętnych brakuje - mniej niż 10 procent polskich nastolatków zgłosiło chęć zaszczepienia się w pierwszych dwóch dniach rejestracji.

Dyrektor i nauczyciele promują szczepienia

Lidia, nauczycielka z Górnego Śląska: - W mojej placówce zachęcamy młodzież do szczepienia się.

- Pani dyrektor przekazała uczniom i rodzicom dokładne (otrzymane ze służbowego źródła) informacje na Librusie. Promujemy też szczepienia w poszczególnych klasach - oczywiście bez przymuszania kogokolwiek. Odpowiadamy na pytania związane ze szczepieniami. Te ogólne, ale także osobiste, na przykład dotyczące samopoczucia po szczepieniu - mówi Interii nauczycielka.

Reklama

Szkoła średnia, w której uczy, otrzymała też prośbę od koordynatora szczepień w szpitalu wojewódzkim o zgłaszanie się młodzieży do wolontariatu - jako pomoc organizacyjna, do wypełniania dokumentów i tym podobnych zajęć. - Jestem pewna, że będą chętni - stwierdza nauczycielka.

"Chwalą się przyjęciem szczepionki"

- Zauważyłam, że wśród licealistów jest większa świadomość i chęć do szczepienia się. Tylko dziś sześć licealistek z klasy humanistycznej pochwaliło się w klasie przyjęciem szczepionki. Jednak w technikum też jest rozumna i rozsądna młodzież. W dziewięcioosobowej grupie III klasy górniczej tylko jeden chłopiec wyrażał opinie antyszczepionkowe. Skontrował go kolega, mówiąc, że jego dziadkowie nie zdążyli się zaszczepić i zmarli w styczniu po zakażeniu koronawirusem - opowiada.

- Największą wiedzę i przekonanie o zasadności szczepień mają klasy biologiczno-chemiczne, medyczne i analityczne - dodaje.

"Dobry pomysł", ale zaleceń brak

Agnieszka, nauczycielka pracująca w liceum, przyznaje, że w jej szkole z młodzieżą nie rozmawia się o szczepieniach. - To dobry pomysł, ale my nie mieliśmy takiego polecenia, więc jeśli ktoś to robi, to jego własna inicjatywa - mówi nauczycielka.

Inna nauczycielka z województwa mazowieckiego przyznaje, że zachęcanie uczniów do szczepienia się jest dobrym pomysłem. W jej placówce jednak również na razie nie ma wytycznych dotyczących działań proszczepiennych. - We wtorek mamy zespół wychowawczy, może coś padnie na ten temat? - zastanawia się.

Aleksandra z Pomorza ocenia: - To kwestia wyboru i jedyne, co mogę robić, to dawać przykład. Mówię uczniom, że jestem już po drugiej dawce.

Bez zaleceń, oddolne działania

Natomiast w szkole Hanny zaleceń od dyrekcji nie ma, ale nauczycielka sama, oddolnie postanowiła, że będzie rozmawiać o szczepieniach z uczniami. - Spora część młodzieży to antyszczepionkowcy. Nasłuchali się o eksperymentowaniu na ludziach. Mała część się szczepi. Staram się to zmienić - mówi Interii.

- Na pierwszych lekcjach po powrocie do szkoły tłumaczę, na czym polega szczepionka, mówię o historii szczepień. Podkreślam też, aby krytycznie odbierać wiadomości przekazywane przez kanały nienaukowe - dodaje Hanna.

Podobnie jest u Anny. - Na godzinie wychowawczej przekonuję uczniów we własnym imieniu. Wiem już, że co najmniej dwójka zapisała się po tym na szczepienie. Przynosi to zatem efekty - mówi Interii.

Możliwe szczepienia uczniów w szkołach

Spytaliśmy Ministerstwo Zdrowia, czy planuje zorganizować akcję zachęcającą do szczepień w szkołach średnich. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Michał Dworczyk, szef KPRM, pytany w piątek w Polskim Radiu o to, czy system szczepień powinien zostać rozbudowany o szczepienia w szkołach, odpowiedział: - Rozważamy oczywiście takie możliwości, ale najpierw zaczekajmy na zarejestrowanie dla tego przedziału wiekowego (osób poniżej 16. roku życia - red.) szczepionek. Natomiast jeżeli byłaby taka decyzja, to będziemy chcieli stworzyć taki system, który będzie najbardziej efektywny - zapowiedział pełnomocnik ds. szczepień.

MEiN zachęca młodych do rejestracji

Ministerstwo Edukacji i Nauki również zachęca młodzież do rejestracji na szczepienie. Powstał na ten temat spot. "Szczepienie przeciw koronawirusowi to szansa na bezpieczny i w pełni otwarty świat!" - czytamy w informacji prasowej.

Spot prezentuje aktywności, które zostały ograniczone przez pandemię koronawirusa. Na nagraniu można zobaczyć, jak informuje resort edukacji, że "życie w zamkniętej przestrzeni oraz relacje na odległość są źródłem przygnębienia i tęsknoty za normalnością". "Akcja szczepień przeciw Covid-19 pozwala nam jednak z nadzieją spojrzeć w przyszłość" - dodaje ministerstwo.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje