Reklama

Reklama

Powrót do szkół w maju. Będzie masowa weryfikacja wiedzy? Rodzice mają obawy

Uczniowie stopniowo wracają do szkół. - W końcu! - mówią nam mamy uczniów klas I-III, którzy jako pierwsi rozpoczną naukę w szkołach. Mają jednak obawy, bo wielu nauczycieli zapowiedziało masowe sprawdzanie wiedzy w formie kartkówek i sprawdzianów. Jednocześnie nauczyciele ze szkół średnich, którzy do stacjonarnej pracy wrócą pod koniec maja, wskazują Interii, że trzeba zrobić wszystko, by ostatnie tygodnie nauki poświęcić na odbudowanie relacji, a nie klasówki.

Reklama

Klasy I-III szkół podstawowych 4 maja wracają do nauki stacjonarnej. Dwa tygodnie później, 15 maja, uczniowie z klas IV-VIII i uczniowie szkół średnich będą mogli wrócić do szkół w trybie hybrydowym. 29 maja natomiast wszyscy uczniowie wrócą do nauki w trybie stacjonarnym.

Reklama

Przypomnijmy, że od poniedziałku, 26 kwietnia, klasy I-III w 11 województwach wróciły do nauki hybrydowej.

Mamy uczniów klas I-III: W końcu! Są jednak obawy

W takich zajęciach nie mógł uczestniczyć m.in. syn pani Magdaleny Zielińskiej z województwa łódzkiego. Od 4 maja wróci do szkoły. - Ja się cieszę, ale on nie jest zadowolony. Boi się, że przez koronawirusa szkoła szybko zostanie zamknięta, a my trafimy na kwarantannę, co zdarzyło się nam już kilka razy - mówi Interii Magdalena Zielińska.

Do szkoły nie wróciła również jeszcze córka pani Anny. Na informację o tym, że od maja będzie już uczyć się stacjonarnie, zareagowała: - W końcu! - Tylko co będzie z dziećmi, skoro mają takie braki, a nauczyciele muszą gnać z programem? Córka się cieszy, ale i boi, bo już nauczycielki zapowiedziały masę sprawdzianów - przyznaje pani Anna.

Patrycja, mama ucznia klasy II, który ma okazję uczestniczyć w nauce hybrydowej od 26 kwietnia, mówi: - Bardzo się cieszę na pełen powrót. Radość dziecka już na naukę hybrydową była bezcenna. Uważam, że ta decyzja o otwarciu szkół i tak zbyt późno została podjęta. Obaw nie mam - jakby nie otworzyli szkół, to bym je miała - mówi nam mama drugoklasisty.

Dyrektor szkoły podstawowej: U nas weryfikacji wiedzy nie będzie

Dariusz Zelewski, dyrektor szkoły podstawowej w Kartuzach, mówi Interii: - Bardzo się cieszę, że w połowie maja do nauki w szkole wracają również uczniowie klas IV-VIII. Każdy dzień zwłoki powoduje ogromne straty w psychice dzieci. Im więcej tygodni przed zakończeniem roku szklonego w szkole, tym większa szansa na odbudowywanie relacji - ocenia dyrektor.

- To samo dotyczy nauczycieli. Widzimy, że jest spora grupa, która urządziła się w domu i niechętnie wróci do szkoły. Tu również czeka nas ogromna praca nad odtworzeniem relacji, współpracy - dodaje.

Dyrektor zapewnia też, że po powrocie w jego szkole nie będzie weryfikacji wiedzy. - Ocenimy rocznie na podstawie tego, co działo się na zdalnym. Ograniczymy do minimum sprawdziany na ocenę sumującą. Dopuszczamy diagnozy, ale wyłącznie z informacją zwrotną, a nie oceną sumującą - podsumowuje dyrektor Dariusz Zelewski.

Nauczyciele szkół średnich: Czas na odbudowanie relacji

Agnieszka Białousz, nauczycielka liceum w Sandomierzu, uważa, że lepiej byłoby kontynuować zdalną naukę do końca roku szkolnego. - Wszyscy już się tego nauczyliśmy i przyzwyczailiśmy się do tego typu pracy - ocenia. - Rozmawiałam z moimi uczniami i oni również nie są zwolennikami powrotu do szkoły. Obawiają się wysypu sprawdzianów i kartkówek. Chcieliby spokojnie dokończyć naukę z domów, w takiej formie, jak dotychczas i z nową energią wrócić do szkoły po wakacjach - dodaje nauczycielka.

Lidia Oleszczuk, nauczycielka w Pionkach w woj. mazowieckim ocenia, że skoro zachorowania spadają, a coraz więcej osób się szczepi, to otwarcie szkół jest dobrą decyzją. - Oczywiście zależy to od instrukcji dyrektorów i zachowania nauczycieli. Bez sensu byłoby masowe sprawdzanie wiedzy w formie testów. Moim zdaniem ten miesiąc jest potrzebny na odbudowanie relacji między uczniami z innymi uczniami i nauczycielami - mówi nauczycielka.

Pani Agnieszka zauważa jeszcze, że wielu nauczycieli nadal czeka na drugą dawkę szczepionki. - Jednak najbardziej martwimy się o stan psychiczny naszych uczniów, o to, jak szybko uda się odbudować nasze relacje z nimi i ich relacje między sobą. Niektórzy radzą sobie doskonale, bo mają wsparcie w rodzicach i odporność psychiczną, ale wiem, że jest grupa, która źle znosi stres związany z pandemią i zamknięciem w domach - podsumowuje.

Przekaż 1 proc. na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama