Reklama

Reklama

"Nie" dla zmian w oświacie. Jest apel organizacji, będzie protest. "Czarnek, idź precz!"

Ponad 40 organizacji społecznych podpisało się pod apelem o wstrzymanie prac nad nowelą prawa oświatowego. "Zmiany te zagrażają jakości pracy szkoły, stabilności i niezależności nauczania i wychowania. Jeśli zostaną wprowadzone, szkoła utraci autonomię i podporządkowana zostanie w pełni władzy centralnej" - czytamy w petycji. Już dziś o godz. 18 przed ministerstwem edukacji odbędzie się też protest pod hasłem: "Czarnek, idź precz!".

Jak pisaliśmy już w Interii, MEiN chce zwiększyć rolę organu nadzoru pedagogicznego nad szkołami, a więc kuratoriów oświaty - dać przedstawicielom tego organu więcej głosów w komisjach konkursowych wybierających dyrektorów, czy też zezwolić kuratorom na niemal swobodne ich zawieszanie i odwoływanie. Zapowiadanych zmian jest więcej, dotyczą również nadzoru kuratora nad prowadzonymi przez organizacje pozarządowe zajęciami w szkołach.

Reklama

- Jestem wstrząśnięty. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek do czegoś takiego dojdzie. Jest to zapowiedź przejęcia nadzoru państwa nad szkołami - komentował w rozmowie z Interią Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Protest przed ministerstwem

Przeciw projektowanym zmianom odbędzie się protest. Nauczyciele, dyrektorzy, uczniowie i aktywiści wyrażą swój sprzeciw w poniedziałek o godz. 18 przed siedzibą Ministerstwa Edukacji i Nauki w Warszawie. Hasło wydarzenia to "Czarnek, idź precz!".

"Żądamy szkoły bezpiecznej i akceptującej wszystkie uczennice i uczniów. Dość ideologizacji! Dość władzy kuratoriów! Dość dyskryminacji! Dość wpływów Kościoła i Ordo Iuris! Dość Czarnka!" - czytamy w opisie wydarzenia.

"Nadchodzi mrok ideologizacji. Powiedzmy NIE Czarnkowi i jego destrukcyjnym pomysłom! Czarnek, idź precz!" - dodano.

Trzaskowski: Nie ma naszej zgody

W dniu protestu odbyła się też konferencja prasowa samorządowców, nauczycieli, rodziców i uczniów "przeciw upartyjnianiu szkół". Głos zabrał m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. 

- W ostatnich miesiącach polska szkoła borykała się z problemami związanymi z epidemią, gdzie my, wszyscy samorządowcy, staraliśmy się organizować pracę szkół, gdzie nauczyciele wykazali się prawdziwym heroizmem, ale wszyscy wiemy, że polska szkoła ma dzisiaj mnóstwo problemów, choćby powrót do normalności po epidemii - mówił prezydent Warszawy. I dodał:

- Jaka jest odpowiedź rządzących? Rządzący próbują szkołę upartyjnić. Próbują wprowadzić indoktrynację zamiast szkoły nowoczesnej, zamiast szkoły, która uczy otwartych postaw, która uczy samodzielnego myślenia. Dzisiaj rządzący chcą sami formować uczniów. Na to nie ma naszej zgody. 

- Zwrócę się do koleżanek i kolegów z Koalicji Obywatelskiej o przygotowanie wniosku o odwołanie ministra Czarnka - zapowiedział Rafał Trzaskowski. 

Szef ZNP Sławomir Broniarz podczas konferencji dodał: - Potrzebujemy teraz dobrego słowa, zastanowienia się nad tym, jak się przygotować do nowego roku szkolnego. A otrzymujemy gwałtowną lawinę różnego rodzaju aktów prawnych, które demontują polską edukację.

"Zamach na autonomię szkoły"

Zmiany, które mają nastąpić, wstrząsnęły organizacjami społecznymi. Apelują o wstrzymanie prac nad nowelą. Oceniają, że zmiany zagrażają jakości pracy szkoły, stabilności i niezależności nauczania i wychowania. I dodają, że jeśli zostaną wprowadzone, szkoła podporządkowana zostanie w pełni władzy centralnej.

"Projektowane zmiany to zamach na autonomię szkoły, dyrektora i nauczycieli i podważenie obowiązujących od lat 90. demokratycznych zasad funkcjonowania placówek oświatowych. W trudnej sytuacji polskiego szkolnictwa wyostrzonej pandemią przy brakach kadrowych, złej kondycji fizycznej i psychicznej pracowników oświaty, uczniów i uczennic - straszak w postaci natychmiastowego odwołania dyrektora destabilizuje pracę szkoły, wprowadzając poczucie niepewności" - czytamy w dokumencie. 

"Jeśli ze statku znika kapitan, załoga traci motywację i poczucie bezpieczeństwa. Nauczyciele i nauczycielki, uczennice i uczniowie, zostają pozbawieni wsparcia i stabilnego przywództwa" - dodano.

Pod tym głosem sprzeciwu podpisało się 40 organizacji społecznych, w tym m.in. Akcja Demokracja, Fundacje: Centrum Edukacji Obywatelskiej; Ja, Nauczyciel; Przestrzeń dla Edukacji; Wolne Sądy; Instytut Spraw Publicznych, Komitet Obrony Demokracji, Sieć Obywatelska Watchdog Polska, Stowarzyszenie Amnesty International.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy