Reklama

Reklama

Wybory na szefa w PO przesunięte na czerwiec?

Wybory na szefa Platformy Obywatelskiej, zgodnie ze statutem partii, powinny odbyć się w styczniu. Wewnątrz PO pojawił się jednak pomysł, by przełożyć je na czerwiec. M.in. na ten temat będzie w sobotę dyskutować Rada Krajowa PO.

Nasze informacje potwierdza Rafał Grupiński z Platformy Obywatelskiej.

Reklama

- Są głosy, by wybory w PO przesunąć na czerwiec, po wyborach prezydenckich - nie ukrywa poseł PO. - Wydaje mi się jednak, że nie będzie większości dla tego typu pomysłu - natychmiast dodaje.

Sobotnie spotkanie Platformy Obywatelskiej będzie największym i najpoważniejszym od wyborów do Sejmu i Senatu. Dodajmy - przegranych wyborów, po których wielu polityków partii żądało zmiany przywództwa. Gdyby jednak udało się przesunąć wybory przewodniczącego PO na czerwiec, Grzegorz Schetyna kupiłby sobie trochę czasu.

Wciąż natomiast nie wiadomo, ilu będzie kandydatów w wyborach na szefa PO. Pewne jest, że wystartuje Bogdan Zdrojewski, który już wcześniej ogłosił swoją kandydaturę. Mówi się też o kandydaturach Bartosza Arłukowicza, Borysa Budki i samego Grzegorza Schetyny.

Według naszych informacji o przywództwo w PO powalczy też Joanna Mucha, która była jedną z tych, którzy najbardziej krytykowali Grzegorza Schetynę po wyborach do Sejmu i Senatu. W rozmowie z nami posłanka PO nie potwierdza, ale też nie zaprzecza, że wystartuje. Zwraca natomiast uwagę, że w ogóle nie wiadomo, czy do styczniowych wyborów dojdzie.

- W sobotę jest Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej, która podejmie decyzję o wyborach, więc na tę chwilę na komentarz jest za wcześnie - mówi nam Joanna Mucha.

Start Muchy potwierdziła jednak Małgorzta Kidawa-Błońska. Podczas briefingu w Łodzi, poprzedzającego spotkanie z lokalnymi strukturami Platformy powiedziała: "Byłam w poniedziałek w Lublinie, gdzie odbyła się Rada Regionu PO i na tej radzie Joanna Mucha zgłosiła, że w momencie rozpisania wyborów na przewodniczącego, zgłosi się do startu w wyborach i będzie prowadziła swoją kampanię wyborczą".

Tymczasem kandydatów na szefa partii może być więcej. Wybory w PO są powszechne, więc każdy członek partii może wystartować. Przepisy przewidują też, że może dojść do drugiej tury wyborów. - Potrzeba niewielu podpisów członków Rady Krajowej, by zostać kandydatem - wyjaśnia Grupiński.

Radę Krajową PO poprzedzi konwencja połączona z prawyborami, podczas której okaże się, kto będzie kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta. W tym wyścigu rywalizują Małgorzata Kidawa-Błońska i Jacek Jaśkowiak.

Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje