Reklama

Reklama

​Wniosek o wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry dzieli Koalicję Obywatelską

- Nie godzę się z radą: "nic nie róbcie, nie przeszkadzajcie". Nie po to jesteśmy opozycją - mówi Interii Tomasz Siemoniak, odnosząc się do słów Donalda Tuska. Tyle tylko, że część jego partyjnych kolegów jest innego zdania.

We wtorek (22 września) liderzy Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli złożenie wniosku o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. W normalnych warunkach taka inicjatywa nikogo by nie zdziwiła. Różnica polega na tym, że w ostatnim czasie trwa ostry spór na linii Ziobro-Jarosław Kaczyński, a paradoksalnie wniosek Koalicji Obywatelskiej może pomóc w jego załagodzeniu.

Reklama

Łatwo bowiem wyobrazić sobie głosowanie nad wnioskiem. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski i Porozumienia prawdopodobnie zagłosują za jego odrzuceniem. A to da pożywkę do komentarzy sugerujących, że Zjednoczona Prawica znów mówi jednym głosem, jest jednością i trwałym organizmem. Nawet jeśli jest inaczej.

Siemoniak: Z dużym dystansem patrzę na falę krytyki

Dlatego też wyjście z takim wnioskiem podzieliło Koalicję Obywatelską. - Oficjalnie oczywiście nie powiem, że nie podoba mi się ten pomysł, ale zdecydowanie to strzał w kolano. Zresztą nikt panu tego nie powie głośno - mówi nam jeden z posłów Koalicji Obywatelskiej.

Oficjalne wypowiedzi są oczywiście łagodniejsze.

Tomasz Siemoniak: - Z inicjatywą wyszła czwórka liderów Koalicji Obywatelskiej. To pomysł naturalny w tej sytuacji. Z dużym dystansem patrzę na falę krytyki. Spekulacje, że to może uratować Ziobrę, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nie mam zastrzeżeń do decyzji liderów, bo z jednej strony zarzuca się opozycji, że nic nie robi, a jak już coś robi, to też jest to źle odbierane. Ja ten ruch odbieram pozytywnie. Krytykowanie opozycji staje się trochę sportem narodowym.

Marek Sowa: - To dla mnie oczywiste, że nieudolnych ministrów chce się odwołać. Zresztą ostatnie dni tylko dodały argumentów i dały obraz tego, co ten człowiek wyczynia. Sami napisali uzasadnienie dla naszego wniosku.

Przytyk do Donalda Tuska

W opinii naszych rozmówców każda okazja jest dobra, by przypomnieć o niedociągnięciach wynikających z kierowania resortem przez Zbigniewa Ziobrę.

- Robimy swoje, chcemy pokazać, że to zły minister i koniec kropka. Przedstawimy kilkadziesiąt argumentów, dlaczego Ziobro powinien odejść. Jeśli ktoś krytykuje ten pomysł, to niech poda lepszy. Nie godzę się natomiast z radą: "nic nie róbcie, nie przeszkadzajcie". Nie po to jesteśmy opozycją - dodaje Siemoniak.

To z kolei ewidentny przytyk do Donalda Tuska, który kilka dni temu zaapelował do kolegów z opozycji, by nie przeszkadzać Jarosławowi Kaczyńskiemu i Zbigniewowi Ziobrze w tym sporze. Wniosek liderów KO jest generalnie zaprzeczeniem rady Tuska. A to nie podoba się też części PO, która z sentymentem zerka w stronę dawnego lidera.

- Decyzja o wniosku o wotum wywołała różne emocje. Oczywiście wszyscy zagłosujemy za, ale powiedziałbym, że wewnętrznie jesteśmy podzieleni pół na pół - podkreśla jeden z posłów PO.

Jest też inne podejście pojawiające się wewnątrz PO. Mówiące o tym, że Jarosław Kaczyński dostaje kolejne narzędzie, które może w którymś momencie wykorzystać. A to też miałaby być droga do odwołania Ziobry.

- Nie jest przesądzone jak zagłosują PiS i Kaczyński. Prezes najpierw może wykorzystać Ziobrę do przegłosowania tych dwóch ustaw, a potem, podczas głosowania nad wnioskiem o wotum, wyprzeć się Ziobry i pokazać mu, że też potrafi głosować inaczej lub się wstrzymać - mówi nam jeden z posłów KO.

"Wniosek pewnie zostanie odrzucony"

Siemoniak natomiast podkreśla, że wniosek ma w zasadzie marginalne znaczenie w kontekście sporu wewnątrz Zjednoczonej Prawicy.

- Nie sądzę, że w relacjach Kaczyński-Ziobro istotna będzie sprawa naszego wniosku - uważa wiceprzewodniczący PO.

Sowa: - Związek między tymi tematami jest dość luźny. Oczywiście, wniosek pewnie zostanie odrzucony, ale przypomnę, że w poprzedniej kadencji było podobnie. W południe Beata Szydło płakała i pytała, dlaczego chcemy ją odwołać, a wieczorem składała rezygnację. Widzę tu pewną zbieżność.

Tymczasem w piątek spotka się klub parlamentarny KO i zapewne znów ta sprawa stanie się tematem dyskusji. W weekend odbędzie się natomiast Rada Krajowa PO.

Wniosek o wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry może zostać rozpatrzony na najbliższym posiedzeniu Sejmu na początku października. Możliwe też, że Sejm zajmie się tym dopiero w listopadzie.

Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne