Reklama

Reklama

Robert Biedroń: Szumowski zachłysnął się popularnością, dziś sięgnął dna

- Łukasz Szumowski zachłysnął się popularnością i rankingami zaufania. Dziś niestety sięgnął dna jeśli chodzi o działalność polityczną. Mówię to ze smutkiem, bo miałem nadzieję, że będzie świętszy od żony Cezara – przekonuje w rozmowie z Interią Robert Biedroń.

Od kilku tygodni w sferze medialnej trwają dywagacje, czy minister zdrowia Łukasz Szumowski dopuścił się nieprawidłowości, gdy był wiceministrem nauki, a także już po objęciu teki ministra zdrowia. Część mediów i polityków opozycji zarzuca mu, że jego rodzina i znajomi zarabiają dzięki temu, że pełni on ministerialną funkcję.

Reklama

We wtorek (2 czerwca) do tych zarzutów odniosło się Ministerstwo Zdrowia. Ustami wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego domaga się sprostowania od "Gazety Wyborczej" i portalu "Wyborcza.pl". MZ zażądało również przeprosin od posłów opozycji - Piotra Zgorzelskiego (PSL) i Andrzeja Rozenka (Lewica).

Ten drugi polityk w poniedziałek w jednym z programów Polsatu News powiedział: - Rodzina Szumowskich zarabia duże pieniądze na tym, że w Polsce jest epidemia - uznał Rozenek.

"Szumowski sięgnął dna"

W obronie partyjnego kolegi staje Robert Biedroń, kandydat Lewicy na prezydenta.

- Andrzej Rozenek absolutnie nie ma za co przepraszać Szumowskiego. Rolą posła opozycji jest krytykowanie rządzących. Po to jest niezależność tych posłów, żeby patrzeć rządzącym na ręce. Rządzący natomiast powinni mieć grubą skórę i być przygotowani na krytykę. Znam Rozenka, jest on merytoryczny. To specjalista zajmujący się sprawami antykorupcyjnymi i służbami specjalnymi - mówi Interii Robert Biedroń.

Kandydat Lewicy ma też swoją opinię na temat Łukasza Szumowskiego. Przyznaje, że nawet mu kibicował, a wiele jego decyzji można pochwalić. Jak dodaje Biedroń, "dziś niestety sięgnął dna".

- Szumowski zachłysnął się popularnością i rankingami zaufania. Dziś niestety sięgnął dna jeśli chodzi o działalność polityczną. Mówię to ze smutkiem, bo miałem nadzieję, że minister Szumowski będzie świętszy od żony Cezara, ale okazało się, że jest taki sam jak ta cała reszta, czyli Kaczyński, Morawiecki, Sasin, Macierewicz. To najbardziej rozczarowujące, bo bardzo mu kibicowałem w trakcie tego kryzysu. Podjął naprawdę wiele dobrych, potrzebnych decyzji, ale to wszystko niestety przyćmiły afery i skandale związane z nim i jego rodziną - podkreśla Biedroń.

- Pewnie Szumowski boi się tego, co zrobiła Lewica. Złożyliśmy trzy wnioski kontrolne do CBA, które mają być rozpatrywane. To odpowiedź przez atak, bo musi jakoś zareagować. Cała sytuacja jest bardzo trudna dla rodziny Szumowskich, ale zarzuty są naprawdę wagi ciężkiej, grubego kalibru - dodaje.

Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje