Reklama

Reklama

Rekomendacje Michała Dworczyka gotowe. Niebawem cięcia w administracji

- W najbliższych dniach przedstawię Radzie Ministrów wyniki konsultacji ze wszystkimi resortami – mówi Interii szef KPRM Michał Dworczyk, który został wyznaczony do wytypowania części pracowników administracji rządowej, którzy mogą zostać zwolnieni. Cięcia mają nastąpić po rekonstrukcji rządu.

Pod koniec sierpnia rząd przyjął uchwałę, w której zobowiązał szefa KPRM "do uzgodnienia z właściwymi członkami Rady Ministrów rozwiązań związanych ze zmniejszeniem zatrudnienia w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz urzędach obsługujących członków Rady Ministrów".

Reklama

Krótko mówiąc, Michał Dworczyk miał przygotować grunt pod przyszłe cięcia w administracji publicznej. Miał sprawdzić, gdzie możliwe są oszczędności i które resorty powinny zostać najbardziej odchudzone. Na takie działania pozwala "tarcza antykryzysowa 4.0", w której znalazł się zapis dotyczący zwolnień w administracji rządowej, jednostkach budżetowych, pracowników ZUS, KRUS i NFZ.

Decyzje podejmie Rada Ministrów

Dworczyk przez miesiąc prowadził szerokie konsultacje we wszystkich resortach. Na ich podstawie wypracował rekomendacje, które lada dzień przedstawi Radzie Ministrów. Działanie jest jednak proste - najpierw rekonstrukcja rządu, później cięcia w administracji. Do redukcji zatrudnienia może dojść już w pierwszej połowie października.

- W najbliższych dniach przedstawię Radzie Ministrów wyniki konsultacji ze wszystkimi resortami. Propozycje optymalizacji etatów są wyłącznie rekomendacją, natomiast decyzje w tej sprawie podejmie Rada Ministrów - zaznacza Dworczyk w rozmowie z Interią.

Dworczyk: Pojawiają się nieprawdziwe informacje

Jaka może być skala zwolnień w administracji? W mediach pojawiają się różnorakie wartości - od kilku do nawet 10 proc. zatrudnionych, a wobec tego od kilku do kilkunastu tysięcy pracowników.

- W mediach pojawiają się nieprawdziwe informacje. Obecnie nie ma w ogóle mowy o uśrednionych liczbach. Są rekomendacje dotyczące każdego z resortów, a to Rada Ministrów będzie je analizować i podejmować decyzje. Wszystkie spekulacje dotyczące skali redukcji są bezpodstawne - podkreśla szef KPRM.

Tymczasem emocje wywołuje też sama rekonstrukcja i związane z nią zmiany administracyjne. Wiemy, że liczba ministerstw zmniejszy się do 14. Wobec tego część resortów zostanie wchłoniętych przez inne. Pytanie, co z pracownikami likwidowanych ministerstw?

- Gdy nastąpią zmiany organizacyjne w rządzie każdy przypadek będzie indywidualnie analizowany. Sytuacja każdego z tych resortów jest nieco inna. Proszę o odrobinę cierpliwości. Po tym, jak nastąpi rekonstrukcja, przedstawimy szczegółowe informacje o zmianach organizacyjnych - informuje Dworczyk.

Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy