Reklama

Reklama

PSL chce zmienić tryb zgłaszania kandydatów na RPO

Ludowcy proponują, by kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich mogły zgłaszać rady wydziałów uczelni wyższych. PSL tym sposobem chce wyjść z impasu, bo od trzech miesięcy nie udało się wybrać następcy Adama Bodnara.

- Nie ma jeszcze ogłoszonego naboru. Jeśli nie ma naboru, to nie ma sprawy. Gdy tylko marszałek ogłosi tryb naboru to zobaczymy, czy efekt rozmów będzie widoczny - tak na nasze pytanie o stan rozmów z PiS na temat wyboru kandydata na RPO zareagował poseł Marek Sawicki. Kilka dni temu były minister rolnictwa przyznał, że PSL prowadzi rozmowy z partią rządzącą na temat obsady stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich i szefa Instytutu Pamięci Narodowej.

Jak udało nam się dowiedzieć, ludowcy rozmawiają nie tylko z partią rządzącą, ale również ugrupowaniami opozycyjnymi. Wszędzie przedstawiają ten sam pomysł. By procedura zgłaszania kandydatów na RPO nie ograniczała się wyłącznie do partii politycznych, ale została rozszerzona o wnioski zgłaszane przez uczelniane Rady Wydziałów, z późniejszą selekcją przez Prezydium Sejmu.

Reklama

Rozmowy z PiS

Taki tryb zgłaszania kandydatów miałby pozwolić na wyjście poza bańkę powtarzających się w przestrzeni medialnej nazwisk, a uczelnie mogłyby wypracować własne propozycje, które później mogłyby trafić pod głosowanie, o ile zaakceptuje je Prezydium Sejmu.

- To jest pomysł, który przedstawiłem m.in. marszałek Sejmu. Niebawem uzyskam odpowiedź, czy jest on w ogóle możliwy - powiedział Interii wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Zaznaczył, że "nie ma żadnych negocjacji z PiS" w tej sprawie.

Nie wiemy natomiast, czy PSL w razie powodzenia tego projektu ma już wytypowanego potencjalnego kandydata na RPO i czy został on uzgodniony w rozmowach z PiS.

Wcześniej o kontaktach z Prawem i Sprawiedliwością informował Marek Sawicki. Dziś okazuje się, że rozmowy dotyczyły trybu zgłaszania kandydatów, a nie personaliów.

- Jeśli tryb zgłaszania kandydatów dalej będzie partyjny i polityczny, to nie będziemy w tym (procedurze zgłaszania kandydatów - red.) uczestniczyć - podkreśla Sawicki.

Kandydatura Rudzińskiej-Bluszcz odrzucona dwukrotnie

Kadencja Adama Bodnara wygasła 9 września 2020 roku. Zgodnie z Konstytucją pełni on swój urząd do czasu wyłonienia nowego RPO. Na razie ta procedura odbyła się dwukrotnie i dwa razy głosowano nad kandydaturą Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz. W obu przypadkach Sejm, głosami posłów PiS, odrzucił tę propozycję.

Do tej pory PiS nie zgłosiło swojego kandydata, a mimo doniesień medialnych w ostatnim czasie, na to stanowisko nie byli rozważani ani Bartłomiej Wróblewski, ani Daniel Milewski.

Od kilku miesięcy nie udaje się wybrać nowego RPO, bo procedura wyboru okazuje się problematyczna. Nowy RPO musi bowiem zostać zaakceptowany przez Sejm (gdzie większość ma PiS), a później przez Senat (większość ma opozycja).

Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne