Reklama

Reklama

Powrót do szkół dopiero po egzaminach? Zaskakująca propozycja

- Jeśli ministerstwo jest zdeterminowane, by przeprowadzić egzaminy, to powinny one odbyć się wcześniej, a pozostali uczniowie powinni wrócić do szkół dopiero po egzaminach – mówi Interii Zygmunt Puchalski, prezes Społecznego Towarzystwa Oświatowego.

W piątek, 24 kwietnia, minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski przedstawił harmonogram planowanych egzaminów. Egzamin ósmoklasisty ma zostać przeprowadzony od 16 do 18 czerwca. Egzaminy pisemne maturalne rozpoczną się 8 czerwca. Nie będzie w tym roku egzaminów maturalnych ustnych. Egzaminy potwierdzające kwalifikacje w zawodzie odbędą się 22 czerwca-9 lipca.

Reklama

Na początku kwietnia Społeczne Towarzystwo Oświatowe zaapelowało do ministra edukacji o odwołanie tegorocznego egzaminu ósmoklasisty i przełożenie matur. Argumentowało, że przy obecnej skali wyzwań związanych z epidemią egzaminowanie ósmoklasistów nie jest konieczne, a rekrutacja do szkół ponadpodstawowych mogłaby się odbyć bez egzaminów.

Co innego matury, bo w tym przypadku STO domagało się ich przełożenia. Wydaje się więc, że postulaty organizacji zostały spełnione częściowo. Egzamin ósmoklasisty ma się bowiem odbyć - od 16 do 18 czerwca.

- Jeśli jednak ministerstwo jest zdeterminowane, by przeprowadzić egzaminy, to powinny one odbyć się wcześniej, a pozostali uczniowie powinni wrócić do szkół dopiero po nich. Takie rozwiązanie byłoby bardziej zrozumiałe z punktu widzenia organizacji pracy szkoły - uważa Zygmunt Puchalski, prezes STO.

- W przeciwnym wypadku dzieci wrócą do szkoły na chwilę - bo trudno sobie wyobrazić, by w trakcie epidemii lub zaraz po jej zakończeniu szkoły funkcjonowały na normalnych zasadach w trakcie egzaminów - dodaje.

Puchalski ma też wątpliwości do harmonogramu egzaminów zaprezentowanego przez MEN. W jego opinii najpierw powinny odbyć się egzaminy ósmoklasistów, bo kolejny rok szkolny rozpoczyna się miesiąc wcześniej niż rok akademicki. Jego zdaniem może mieć to znaczenie w przypadku rekrutacji.

- Lepszym rozwiązaniem byłoby egzaminowanie w pierwszej kolejności ósmoklasistów, a dopiero później maturzystów. W takim wypadku prace uczniów klas ósmych mogłyby zostać sprawdzone do końca czerwca i pozostałoby więcej czasu na rekrutację. Późny termin egzaminu ósmoklasisty to dla uczniów oraz ich rodzin dodatkowy powód do stresu - uważa prezes STO.

Według wstępnego harmonogramu Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wyniki egzaminów ósmoklasistów miałyby zostać ogłoszone do 31 lipca. Matur - do 11 sierpnia 2020 roku.

Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy