Reklama

Reklama

Porozumienie reaguje na wezwanie PSL "z przymrużeniem oka"

"Wzywamy Jarosława Gowina, żeby opuścił obóz zdrady narodowej" – powiedział dziś w Sejmie lider PSL Władysław Kosiniak Kamysz. Na odpowiedź nie musiał długo czekać. - Wezwanie Władysława Kosiniaka-Kamysza odbieramy z przymrużeniem oka, bo w tej chwili nie potrzebujemy podgrzewania emocji, a wspierania idei kompromisu – przekazał nam Jan Strzeżek, wicerzecznik Porozumienia.

"Weto to zdrada narodowa według nas i wzywamy Jarosława Gowina, który, wydaje się, myśli podobnie jak opozycja w Polsce, jak większość Polaków, że członkostwo w UE to jest wartość, że trzeba sięgać po te pieniądze i nie warto iść drogą beznadziejnego konfliktu i wymachiwania szabelką, żeby opuścił obóz zdrady narodowej" - powiedział dziś w Sejmie Władysław Kosiniak-Kamysz.

Reklama

"Trzeba opuścić, panie premierze Gowin, obóz zdrady narodowej i nie wspierać tych, którzy doprowadzają Polskę do skraju głupoty, a za chwilę może bankructwa, bo to się tak skończy" - dodał prezes PSL.

Kosiniak-Kamysz na odpowiedź nie czekał długo.

- Polacy potrzebują środków z Unii Europejskiej. Musimy kierować się interesem Polaków, a rodacy oczekują od nas wypracowania kompromisu z Brukselą, i to w tej chwili powinien być nasz absolutny priorytet. Tego wymaga polska racja stanu - przekazał nam Jan Strzeżek, wicerzecznik Porozumienia.

- Wezwanie Władysława Kosiniaka-Kamysza odbieramy z przymrużeniem oka, bo w tej chwili nie potrzebujemy podgrzewania emocji, a wspierania idei kompromisu - podkreślił.

Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje