Reklama

Reklama

Lidia Staroń. Kandydatura senator na RPO przepadła. Zaczyna się wyścig z czasem

Senat nie wyraził zgody na powołanie Lidii Staroń na rzecznika praw obywatelskich. Sama senator wstrzymała się od głosu, bo, jak mówi, "wiedziała, jaka będzie sytuacja". Wstrzymało się też dwoje senatorów PiS - Dorota Czudowska i Andrzej Pająk. Parlament zaczyna z kolei wyścig z czasem - ma niecały miesiąc, by w szóstej próbie powołać w końcu następcę Adama Bodnara.

- Jak się nie jest ani z jednej partii, ani drugiej, ale jak się walczy o ludzi, to tak to jest - powiedziała Staroń dziennikarzom.

Na pytanie czy może decyzja zapadła na sali, bo kandydatka słabo zaprezentowała się w ogniu pytań ze strony senatorów, Staroń odpowiedziała: - To nie dlatego. Decyzje zapadły wcześniej - powiedziała.

Teraz rozpoczyna się walka z czasem. Czy polski parlament zdąży przeprowadzić jeszcze jedną, już szóstą próbę wyłonienia nowego RPO? Jeśli nie, konieczne będzie powołanie specjalną ustawą kogoś w rodzaju kuratora. Czy tym kuratorem mogłaby zostać sama Staroń?

Reklama

- A skąd. Oczywiście, że nie. Jestem senatorem. Byłam tu dlatego, że chcę być po stronie ludzi, a nie być rzecznikiem - dodała.

Dwie osoby z PiS się wstrzymały

W głosowaniu 45 senatorów było za, 51 przeciw, a troje wstrzymało się od głosu - w tym gronie była sama Staroń. Przeciw jej kandydaturze zagłosowali też Wadim Tyszkiewicz i Krzysztof Kwiatkowski, którzy wspólnie ze Staroń tworzą Koło Senatorów Niezależnych. Co ciekawe, dwie osoby z PiS wstrzymały się od głosu - to senator Dorota Czudowska i Andrzej Pająk.

- Głosowaliśmy tak szybko, bo chcieliśmy dać pani marszałek Elżbiecie Witek czas, by zanim upłynie termin 15 lipca, wybrać nowego RPO - powiedziała później marszałek Gabriela Morawska-Stanecka.

Parlamentarzyści mogą więc spróbować jeszcze raz wybrać rzecznika praw obywatelskich. Jeśli to się nie uda, to konieczne będzie wprowadzenie specjalnej ustawy.

Jak słyszymy, ponownie kandydatem opozycji sejmowej może być prof. Marcin Wiącek, który po przegranej z Lidią Staroń w Sejmie zachował się z klasą, podziękował rywalce, czym zaskarbił sobie sympatię części posłów PiS.

Wciąż w grze pozostaje też kandydatura Stanisława Trociuka, który wydaje się z kolei najbardziej koncyliacyjnym kandydatem, który pełnił funkcję zastępcy kilku poprzednich RPO.

Jakub Szczepański, Łukasz Szpyrka

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy