Reklama

Reklama

Kaliningrad. Zapora na granicy z Rosją. Ochojska: Jaki w tym sens? To przerażające

Szef MON Mariusz Błaszczak ogłosił, że Polska zbuduje zaporę na granicy z obwodem kaliningradzkim. - To jest przerażające! Już zapora, którą zbudowano na granicy polsko-białoruskiej, jest kompletnie bezsensowna. Jeśli miała powstrzymać migrację, to jej nie powstrzymała. Wydano na to ogromne pieniądze. Teraz będziemy budowali kolejny mur na granicy z obwodem kaliningradzkim? Za jakie pieniądze? - zastanawia się Janina Ochojska, założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej i europosłanka wybrana z list Koalicji Europejskiej.

Wicepremier Mariusz Błaszczak poinformował, że w środę rozpoczną się prace związane z budową tymczasowej zapory na granicy polsko-rosyjskiej, analogicznej do tej, która powstała na polsko-białoruskim odcinku. Szef MON dodał, że równolegle prowadzone będą prace związane z instalacją urządzeń pozwalających na elektroniczny dozór granicy.

Latem zakończyła się budowa bariery fizycznej - czyli pięciometrowego płotu ze stalowych przęseł zwieńczonego drutem żyletkowym - na 186-kilometrowym odcinku granicy z Białorusią. Koszt całej zapory na tej granicy to ok. 1,6 mld złotych.

Reklama

Zapytaliśmy europosłankę Koalicji Europejskiej Janinę Ochojską, co sądzi na temat nowego pomysłu polskiego rządu. Przypomnijmy, że Ochojska ponad rok temu sprzeciwiała się budowie zapory na granicy polsko-białoruskiej. Jak zaznacza w rozmowie z nami, przede wszystkim jest za przestrzeganiem prawa i procedur, a w jej opinii zapora na polsko-białoruskiej granicy okazała się nieskuteczna.

Ochojska: Zapora na polsko-białoruskiej granicy jest bezsensowna

Czy zdaniem Ochojskiej mur na granicy z obwodem kaliningradzkim jest potrzebny?

- To jest przerażające! Już zapora, którą zbudowano na granicy polsko-białoruskiej, jest kompletnie bezsensowna. Jeśli miała powstrzymać migrację, to jej nie powstrzymała. Wydano na to ogromne pieniądze. Teraz będziemy budowali kolejny mur na granicy z obwodem kaliningradzkim? Za jakie pieniądze? Zamiast obcinać finansowanie na ochronę zdrowia, zamiast zabierać pieniądze chorym na hemofilię czy inne choroby, powinniśmy nie wydawać pieniędzy na budowę niepotrzebnego muru. Zupełnie nie rozumiem polityki tego państwa - mówi Interii Ochojska.

Jednocześnie, w rozmowie z naszym portalem, zadaje pytanie ministrowi obrony narodowej.

- Chciałabym, żeby minister Błaszczak odpowiedział na pytanie, czy mur postawiony na granicy polsko-białoruskiej powstrzymał migrację. Nie jestem jej przeciwna, ale jestem za przestrzeganiem prawa i procedur - podkreśla Ochojska.

- Cały czas Straż Graniczna wyrzuca ludzi z powrotem na teren Białorusi, a przecież każda osoba, która wjedzie na teren Polski, ma prawo do złożenia dokumentów o ochronę międzynarodową. Straż Graniczna na to nie pozwala i wyrzuca tych ludzi z powrotem do lasu albo na granicę. Wiadomo, że Białoruś nie jest państwem bezpiecznym, zwłaszcza dla tych ludzi. Odbiera się im prawo, które powinna zapewniać Konwencja Genewska i prawo międzynarodowe - przekonuje europosłanka wybrana z list Koalicji Europejskiej.

Kaliningrad. Ochojska apeluje do ministra Błaszczaka

Tymczasem na temat budowy zapory na granicy polsko-rosyjskiej głos zabrał prof. Maciej Duszczyk, który na co dzień zajmuje się problemem migracji. "Decyzję o budowie zapory z Obwodem Kaliningradzkim traktuję jako chęć odwrócenia uwagi od porażki polityki migracyjnej rządu mającej na celu zatrzymanie kanału przez Białoruś. Tylko w ostatnim tygodniu (doszło do - red.) ponad 700 nielegalnych przekroczeń granicy oraz ujawnienia kilkudziesięciu przemytników" - napisał prof. Duszczyk na Twitterze.

Ochojska mówi nam, że "absolutnie zgadza się z tą wypowiedzią". - Jaki jest więc sens stawiania teraz muru na granicy z obwodem kaliningradzkim? Raczej powinniśmy zastanowić się, co zrobić, gdy ci ludzie do nas przyjdą. W jaki sposób można im pomóc, w jaki sposób można ich przyjąć i w jaki sposób zapewnić im ochronę międzynarodową. Na to są procedury, a rozwiązaniem nie jest stawianie muru, który sfinansujemy naszymi pieniędzmi. Niech pan minister Błaszczak te środki skieruje na finansowanie leków - apeluje założycielka i prezes Polskiej Akcji Humanitarnej.

Tymczasem minister Błaszczak mówił na konferencji prasowej, że liczy na to, iż "tym razem opozycja nie będzie urządzała wycieczek na granicę z pizzą, nie będzie wywierała presji na polskich żołnierzy i strażników granicznych, i nie będzie ich nękała".

- Pan minister Błaszczak też organizował wycieczki na granicę wspólnie z ministrem Wąsikiem. Niech sobie je przypomni. Niech nie mówi o wycieczkach posłów opozycji na granicę, ale zastanowi się, jaką politykę migracyjną Polska będzie prowadziła, która jednocześnie będzie zgodna z przepisami międzynarodowymi, które Polska podpisała - podkreśla Ochojska.

Łukasz Szpyrka 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy