Reklama

Reklama

Uchodźcy z Afryki to naglący problem Europy

W czwartek zbiera się nadzwyczajny szczyt Unii Europejskiej, dzięki któremu Europa ma poznać rozwiązanie problemu ogromnej liczby imigrantów, napływających przez Morze Śródziemne. - Uchodźcy to dla mnie priorytet - powiedział przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

Uchodźca czy imigrant?

Reklama

Próby przedostania się przez Morze Śródziemne do Europy nie są niczym nowym, jednak wzrost liczby osób, które podejmują to ryzyko sugeruje, że powodem takich decyzji nie jest tylko chęć polepszenia swojego bytu.

 - Przyczyną nagłego wzrostu liczby osób próbujących dostać się do Europy przez Morze Śródziemne jest w prostej linii konflikt w Syrii oraz niestabilna sytuacja w Afryce. Większość tych osób ucieka przed wojną - twierdzi rzecznik polskiego Przedstawicielstwa Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) Rafał Kostrzyński.

Dyskusja rozpoczyna się po tragedii

W nocy z soboty na niedzielę w Cieśninie Sycylijskiej zatonęła łódź, na której pokładzie znajdowało się nawet  950 imigrantów z Afryki, w tym od 40 do 50 dzieci, a także około 200 kobiet. W akcji ratunkowej udało się do tej pory uratować tylko 28 osób. Jeśli sprawdzą się przypuszczenia odnośnie do liczby osób, płynących kutrem, będzie to najtragiczniejszy w skutkach wypadek na morzu od czasów wojny. Do sobotniej katastrofy doszło w momencie, gdy na widok zbliżającego się portugalskiego statku handlowego, migranci zaczęli zbierać się przy jednej burcie, co w efekcie spowodowało przewrócenie kutra. Z relacji uratowanych rozbitków wynika, że na pokładzie łodzi były osoby z Algierii, Egiptu, Bangladeszu, Mali, Zambii, Senegalu, Ghany, Somalii i Nigerii. To kolejna w ostatnim czasie katastrofa statku z imigrantami z Afryki na Morzu Śródziemnym. Kilkanaście dni temu ponad 400 osób zginęło w katastrofie statku, który płynął z Libii do włoskich wybrzeży.

Dramatyczne wydarzenia na Morzu Śródziemnym i apel przywódców południowych krajów Europy, spowodowały dyskusję na temat sytuacji imigrantów. W związku z tym, 20 kwietnia w  Luksemburgu odbyło się nadzwyczajne wspólne posiedzenie Ministrów Spraw Zagranicznych oraz Ministrów Spraw Wewnętrznych państw członkowskich UE a w najbliższy czwartek zaplanowano nadzwyczajny szczyt UE poświęcony sytuacji na Morzu Śródziemnym.

- Sytuacja w regionie Morza Śródziemnego jest dramatyczna. To nie może trwać dłużej. Nie możemy zaakceptować, że setki ludzi giną próbując przedostać się przez morze do Europy - powiedział Donald Tusk w nagraniu zamieszczonym na YouTube.

- Sytuacja na Morzu Śródziemnym dotyczy nie tylko krajów w naszym południowym sąsiedztwie, ale nas wszystkich, całej Europy. Dlatego musimy działać razem, teraz - dodał.

Jak pomóc imigrantom z Afryki i Bliskiego Wschodu?

W poniedziałek komisarz UE ds. migracji i spraw wewnętrznych Dimitris Awramopulos przedstawił ministrom spraw zagranicznych i spraw wewnętrznych 10-punktowy plan działania, który ma zostać omówiony na czwartkowym szczycie UE. Wśród założeń planu znajduje się m.in. zaostrzenie walki z przemytnikami ludzi, pobieranie odcisków palców od imigrantów, czy stworzenie dobrowolnego systemu przyjmowania imigrantów przez więcej państw członkowskich. Plan zakłada również wzmocnienie operacji patrolowych Tryton i Posejdon na Morzu Śródziemnym.

- Na Morzu Śródziemnym konieczne jest przywrócenie operacji o charakterze ratunkowym. Operacja Tryton prowadzona przez Frontex nie ma takiego charakteru i ma o wiele mniejszy zasięg terytorialny niż Mare Nostrum zakończona w grudniu 2014 - wyjaśnia Rafał Kostrzyński.

- Dla osób chcących przedostać się do UE należy stworzyć alternatywne, zgodne z prawem i bezpieczne możliwości dotarcia: wizy humanitarne, studenckie, udział w programie łączenia rodzin. Takie rozwiązanie rozładuje nieco sytuację w krajach, które wzięły na siebie największy ciężar związany z wojną w Syrii,  czyli w Libanie, Jordanii, Turcji i Iraku - dodaje.

Bezpieczna Europa to nie Europa zamknięta

Jak tłumaczy Rafał Kostrzyński, Europa ma pełne prawo do bezpiecznej granicy. Ale "bezpieczna" nie oznacza "zamknięta". Ci, którzy uciekają przed wojną czy prześladowaniem, powinni mieć możliwość (gwarantowaną prawem międzynarodowym) ubiegania się o status uchodźcy. Argumentacja, że otwarta granica jest magnesem dla uchodźców, jest nie tylko nielogiczna, ale też nieludzka.

- Poszczególne kraje UE powinny zadeklarować gotowość do przyjęcia części syryjskich uchodźców i zaoferować im dostęp do procedury uchodźczej i programów integracyjnych. Dobrze, że UE zaczyna o tym mówić, mamy nadzieję, że przełoży się to na konkretne decyzje.

Polska niedawno zadeklarowała gotowość przyjęcia stu uchodźców z Syrii. Pilotażowy program ma ruszyć w 2016 roku - dodaje.  

- W zeszłym roku dotarło do Europy przez Morze Śródziemne ponad 200 tys. osób. W tym - już ponad 30 tysięcy. Trudno przewidzieć, jaką liczbą zamknie się ten rok, to zależy od wielu czynników - podsumowuje Rafał Kostrzyński. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne