Reklama

Reklama

Zmiany w mandatach. W PiS powstał spór

- Powinniśmy się skupić na tym, co absolutnie niezbędne w czasie pandemii, a nie tworzyć przepisy, które w poczuciu społecznym ograniczają wolność. Będziemy konsekwentnie przeciwko temu projektowi - przekazał Interii Michał Wypij, wiceszef klubu parlamentarnego PiS i bliski współpracownik Jarosława Gowina. W tych słowach komentuje zmiany dotyczące przyjmowania mandatów, które forsuje partia rządząca.

Dyskusja o mandatach rozpoczęła się na początku stycznia, kiedy klub PiS złożył w Sejmie projekt noweli Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, zakładający brak możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego. W myśl proponowanych rozwiązań, osoba na którą nałożono taką karę, mogłaby ją jedynie zaskarżyć do sądu.

Reklama

W sejmowych kuluarach słychać, że projekt poselski był zaskakujący nawet dla posłów PiS. - Główny argument był taki, że odciąży to sądy. To dobry powód, stąd pomysł Pawła Kukiza odnośnie do sądów pokoju. Jeśli jednak to obywatel ma przygotować materiał dowodowy, inicjatywa staje się nierealna. Gdyby nawet sędziów zamienić na referendarzy, dla obywatela to nic nie zmienia - usłyszeliśmy od przeciwników pomysłu ze Zjednoczonej Prawicy.

Obecnie projekt trafił do konsultacji społecznych. - Projekt jest dobry i potrzebny. Proszę zwrócić uwagę, że jest konsultowany. Nie przez tydzień czy dwa, ale miesiąc. Kolejne posiedzenie Sejmu dopiero pod koniec lutego, więc jest jeszcze więcej czasu do pracy - przekazał Interii jeden ze zwolenników proponowanych zmian.

"Chcieliśmy zdjąć projekt z tego posiedzenia"

Jeszcze w sobotę szef Komitetu Wykonawczego PiS nie wykluczał przeprowadzenia projektu podczas trwającego posiedzenia Sejmu. Marszałek Elżbieta Witek postawiła jednak sprawę jasno: - Projektem dotyczącym mandatów Sejm zajmie się najprawdopodobniej na posiedzeniu lutowym, zaplanowanym na 24 i 25 lutego - przekazała w środę.

Przedstawiciele Solidarnej Polski oraz Ministerstwa Sprawiedliwości zapewniają, że wszystko przebiega zgodnie z planem. - Ministerstwo Sprawiedliwości wnioskowało o konsultacje, dlatego chcieliśmy zdjąć projekt z tego posiedzenia Sejmu. Z uznaniem przyjmuje ich rozpoczęcie i wstrzymanie projektu do następnego posiedzenia - usłyszeliśmy od wiceszefa resortu sprawiedliwości, Marcina Warchoła.

Chcieliśmy się dowiedzieć czy resort sprawiedliwości spodziewa się zmian w projekcie po przeprowadzonych konsultacjach. - Autorami projektu są posłowie i ich trzeba pytać (o ewentualne zmiany - red.). My jako ministerstwo jesteśmy otwarci na dyskusję, zapowiadałem to wcześniej. Bardzo chętnie wezmę udział w konsultacjach z każdą organizacją społeczną, która do mnie wystąpi w tej sprawie - zadeklarował Warchoł.

Marszałek Elżbieta Witek przekazała, że do projektu dotyczącego mandatów wpłynęła autopoprawka.

Jakub Szczepański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje