Reklama

Reklama

Robert Kropiwnicki: Nie było wniosku Rafała Trzaskowskiego o wybory w PO

Rafał Trzaskowski chciał wyborów wewnętrznych, ale zarząd był innego zdania - taką informację przekazał mediom Sławomir Nitras, jeden z bliskich współpracowników prezydenta Warszawy. - Nie było żadnego wniosku o wybory - w rozmowie z Interią komentuje Robert Kropiwnicki, jeden z członków zarządu PO.

Zanim Donald Tusk na dobre przejął stery w Platformie, sporo mówiło się o aspiracjach i ambicjach Rafała Trzaskowskiego. Zwolennicy włodarza Warszawy argumentowali, że w ogólnopolskich wyborach prezydenckich polityk zgarnął przecież 10 mln głosów. 

- Elektorat, który zagłosował na Rafała, można było liczyć w pierwszej turze wyborów prezydenckich. W drugiej to było głosowanie przeciwko Andrzejowi Dudzie. Zaklinanie rzeczywistości grozi wyciągnięciem złych wniosków - przekazał Sławomir Neumann, jeden z członków zarządu krajowego PO.

Co z wewnętrznymi wyborami w partii? Czy Donald Tusk ma jakiegoś oponenta? Nasi rozmówcy nie widzą zagrożenia dla byłego premiera. Mówią jednak, że działacze mogą wybrać nowy zarząd najwcześniej na początku przyszłego roku.

Reklama

- Kadencja kończy się najwcześniej w styczniu. O wszystkim zdecyduje Rada Krajowa, która może w każdej chwili ogłosić nowe wybory po upływie dwóch lat. Nie ma co ukrywać, będzie to podporządkowane wyborom powszechnym - mówi nam Kropiwnicki. Jak usłyszeliśmy, PO potrzebuje dzisiaj "konsolidacji", a nie rywalizacji wewnętrznej.

Trzaskowski chciał wyborów?

- Rafał Trzaskowski chciał wewnętrznych wyborów w PO, ale większość zarządu nie podzieliła tej opinii. W demokracji trzeba się godzić z wyrokami większości - na antenie TOK FM powiedział Nitras. Polityk podkreślał, że Donald Tusk i Rafał Trzaskowski muszą teraz wypracować formułę swojej współpracy.

Rozmówcy Interii twierdzą jednak, że prezydent Warszawy wcale nie chciał stanąć do otwartej potyczki z Donaldem Tuskiem. - Na Radzie Krajowej czy zarządzie żadnego wniosku nie było. Nie ma obecnie takiego tematu - mówi Kropiwnicki.

Sławomir Neumann: - Przypomnę, że Tusk wchodzi w kadencję Borysa Budki. Jeśli nie będzie wyborów wewnętrznych w styczniu czy lutym, w grę wchodzi 2024 r. Podejmiemy decyzję: jeśli będzie szło z przytupem jak podczas ostatnich dni, nie wydaje mi się, żeby Donald Tusk miał konkurentów.

Rozmówcy Interii z PO uważają, że jakiekolwiek roszczenia ze strony Rafała Trzaskowskiego są bezzasadne. - Mógł zgłosić wniosek, więc mówienie teraz o jakichś pretensjach jest absurdalne. To zwykłe szczucie - ocenia jeden z naszych informatorów.

Jakub Szczepański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje