Reklama

Reklama

Rekonstrukcja rządu. Kolejne spotkanie na szczycie. Tym razem u premiera

Najpierw u prezesa przy Nowogrodzkiej, teraz u premiera. W piątek (4 września) działacze Zjednoczonej Prawicy spotykają się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przy al. Ujazdowskich, żeby dalej dyskutować o nowej umowie koalicyjnej. Na stole mają się wreszcie pojawić konkrety.

Pierwsze rozmowy nie były łatwe, chociaż ich uczestnicy mówią, że przebiegały w dobrej atmosferze. Trudno się dziwić, bo w ostatnich miesiącach koalicja była narażona na ciężką próbę. Najpierw doszło do awantury o termin wyborów prezydenckich. Mówiło się nawet o przedterminowych wyborach parlamentarnych. I chociaż padło sporo wzajemnych oskarżeń, Andrzej Duda uzyskał reelekcję, więc sprawa przycichła.

Reklama

W ostatnim czasie głośno zrobiło się za to o ziobrystach. Działacze Solidarnej Polski postawili na ofensywę światopoglądową i krytykę niektórych poczynań rządu Mateusza Morawieckiego. W PiS zapanowało poczucie, że poszli o jeden most za daleko. Jak ustaliła jednak Interia, podczas czwartkowego spotkania przy Nowogrodzkiej sprawę załatwiono w miarę polubownie.  

- Można powiedzieć, że Zbigniew Ziobro dostał prztyczka w nos. Jednak ze strony PiS nie było to tak konfrontacyjne, żeby rozwalić spotkanie. Lider Solidarnej Polski przyjął bardziej taktykę tłumaczenia się niż starcia. Odpowiadał na zarzuty. Było widać, że wszyscy chcą załagodzić sprawę - relacjonuje nam jeden z najważniejszych polityków PiS.   

Czwartkowe rozmowy dotyczyły przeszłości, ale i tego, co przed koalicjantami. - Okazało się, że mamy różne priorytety, ale trzeba mówić jednym głosem, a nie udawać świętszych od papieża - zdradza informator Interii z szeregów Zjednoczonej Prawicy. Stąd wczorajsze wypowiedzi uczestników spotkania.

- Jestem pełen optymizmu i uważam, że już jest zrobiony bardzo dobry grunt pod to (szybkie podpisanie nowej umowy koalicyjnej - red.) - przekonywał tuż po zakończeniu dyskusji Krzysztof Sobolewski, szef Komitetu Wykonawczego PiS. Rozmówcy Interii są jednak zdania, że dogadać się wcale nie będzie tak łatwo.

Na pewno wszyscy są zadowoleni z tempa rozmów. O tym, że Zjednoczonej Prawicy zależy na tym, by się dogadać, świadczy zresztą dzisiejsze spotkanie u premiera. Mają paść konkrety. - W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ma być szczegółowo omawiana kwestia poszczególnych ministerstw: jakie resorty zostaną połączone, jakie działy mają przypadać jakim ministerstwom i tak dalej - mówi nam jeden ze zorientowanych polityków PiS.

Z ustaleń Interii wynika, że na piątkowym spotkaniu z premierem w KPRM, jako reprezentanci koalicjantów PiS, mają się pojawić Patryk Jaki z Solidarnej Polski i Marcin Ociepa z Porozumienia. Nie można wykluczyć obecności Łukasza Schreibera, przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów.

- Jaki i Ociepa zostali wyznaczeni jako osoby, które są merytorycznie przygotowane do rozmowy o strukturze rządu. Liderzy koalicji będą rozmawiać o ich ustaleniach w poniedziałek - zdradza Interii polityk znający szczegóły negocjacji. O ponownym spotkaniu liderów partii koalicyjnej politycy PiS mówili publicznie już w czwartek.

Co się wydarzy na początku przyszłego tygodnia? Po jednej stronie stołu zasiądzie więc czterech reprezentantów PiS, po drugiej czterech przedstawicieli Porozumienia i Solidarnej Polski. Spotkanie w takim gronie zaproponował wcześniej największy z koalicjantów. Jak usłyszeliśmy, decyzje dotyczące polityki personalnej rządu mają zapadać w ostatniej kolejności. 

Jakub Szczepański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje