Reklama

Reklama

Partia Zbigniewa Ziobry zyska posła? "Jest zgoda od Kaczyńskiego"

Jak dowiedziała się Interia, Anna Maria Siarkowska - bezpartyjna posłanka należąca do klubu parlamentarnego PiS - otrzymała kilka propozycji zapisania się do partii. Nasze źródła ze Zjednoczonej Prawicy twierdzą, że jest najbliżej wstąpienia do Solidarnej Polski, ale posłanka zastanawia się też nad przystąpieniem do Konfederacji. - Propozycje przychodzą, opcje są różne. Zobaczymy, co będzie - powiedziała nam Siarkowska.

Politycy PiS są przekonani, że posłanka drugiej kadencji, która do Sejmu po raz pierwszy dostała się z list Kukiz'15, przypieczętuje swój mariaż ze Zjednoczoną Prawicą. - To tylko kwestia dni. Siarkowska dołączy do Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro. Jest zgoda od Jarosława Kaczyńskiego - twierdzi jeden z rozmówców Interii należących do PiS. O zbliżeniu do ziobrystów miałaby świadczyć m.in. ostatnia kontrola poselska w Domu dla Dzieci w Nowym Dworze Gdańskim, na którą parlamentarzystka wybrała się z Januszem Kowalskim.

Z nieoficjalnych informacji, które udało nam się uzyskać, wynika jednak, że Anna Siarkowska cały czas kuszona jest przez Konfederację. - Drzwi są tam dla niej otwarte - usłyszeliśmy od jednego z polityków zbliżonych do parlamentarzystki. Posłanka prezentuje podobne poglądy jak politycy koła, chociażby pod względem podejścia do szczepień czy pandemii COVID-19. Może to być także zarzewie potencjalnego kontaktu z PiS: nie jest tajemnicą, że prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu nie podoba się parlamentarny zespół ds. sanitaryzmu, na którym wypowiadają się antyszczepionkowcy. 

Reklama

Oficjalnie jednak konfederaci zaprzeczają. - Rozmawiać można zawsze. Nie rozmawialiśmy o tym, czy byłaby dla nas wzmocnieniem, czy nie. Po prostu nie było takiego tematu w kole (jak dołączenie Siarkowskiej - red.). A na pewno nic mi o tym nie wiadomo - przekazał Interii Konrad Berkowicz, poseł Konfederacji.

"Polityk niewiele wyklucza"

Z pytaniami o ewentualny transfer zwróciliśmy się bezpośrednio do Anny Siarkowskiej. Parlamentarzystka przekazała nam, że wcale nie potrzebuje zgody od Jarosława Kaczyńskiego, żeby dołączyć do jakiejkolwiek partii. Póki co oficjalnie pozostaje bezpartyjna.

- Nic jeszcze nie jest pewne. Propozycje przychodzą, opcje są różne. Zobaczymy, co będzie. Do tej pory, wbrew temu, co się pisze, byłam członkiem tylko jednej partii - usłyszeliśmy. - Chodzi o Partię Republikańską, którą sama zakładałam. Kiedy została wyrejestrowana, ludzie Adama Bielana zarejestrowali tę samą nazwę. Dostawałam zaproszenie także z tej strony - dodała Siarkowska.

Rozważa pani odejście od Zjednoczonej Prawicy? - pytamy wprost. - Polityk niewiele rzeczy w swoim życiu wyklucza - odpowiada posłanka należąca do klubu parlamentarnego PiS. Mówi też, dlaczego miałaby wstąpić do partii. - Decyzję o zmianie podejmuje się, jeśli ona sprawia, że nasza siła polityczna może wzrosnąć i mamy większy wpływ na kształtowanie rzeczywistości. W polityce trudno działać skutecznie w pojedynkę - podsumowała Anna Siarkowska. 

Jakub Szczepański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy