Reklama

Reklama

Kaczyński chce porozumienia z opozycją. Jest odpowiedź

- Jeśli opozycja rzeczywiście chce porozumienia, to jesteśmy gotowi to porozumienie na rozsądnych warunkach zawrzeć, przynajmniej na ten czas najtrudniejszy - zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Nie trzeba zawierać porozumień, nic spisywać, trzeba się tylko przyzwoicie zachowywać, konsultować pomysły i rozmawiać z opozycją - odpowiada w rozmowie z Interią prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Zdaniem Jana Grabca (KO) słowa Kaczyńskiego to "PR-owskie zagranie".

Prezes PiS mówił w Polskim Radiu 24 o trudnych relacjach z "totalną opozycją", wskazywał, że "bez przerwy mówią: nie bo nie". - Żeby zaspokoić oczekiwania opozycji totalnej, to musiałby być geniusz, jaki do tej pory po ziemi nie stąpał - ocenił. 

Zwrócił przy tym jednak uwagę, że choć "rozmowa może być trudna", to inne relacje z opozycją są możliwe. - Jeśli opozycja rzeczywiście chce porozumienia, no to jesteśmy gotowi to porozumienie na rozsądnych warunkach zawrzeć, przynajmniej na ten czas najtrudniejszy (na czas kryzysu na granicy - red.) - przyznał Kaczyński. 

Reklama

Kosiniak-Kamysz: Trzeba się tylko przyzwoicie zachowywać

- Nie trzeba zawierać porozumień, nic spisywać, trzeba się tylko przyzwoicie zachowywać, konsultować pomysły i rozmawiać z opozycją - przyznał w rozmowie z Interią prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem "obywatele oczekują dziś od polityków solidarności i odpowiedzialności". - Spory nie znikną, ale na pierwszym miejscu jest sprawa bezpieczeństwa Polski - podkreślił. 

- Słyszę zapowiedzi porozumienia z opozycją, ale nie widzę działań - podsumował lider PSL. 

Grabiec: To PR-owskie zagranie

Zdaniem rzecznika PO słowa prezesa PiS "to PR-owskie zagranie". - Jarosław Kaczyński wie z badań, że w związku z zagrożeniem wywołanym przez kryzys na granicy i niepewną sytuację gospodarczą w Polsce obywatele oczekują fundamentalnej zgody, co do podstawowego kierunku, w którym ma zmierzać kraj - ocenił Jan Grabiec. 

- Donald Tusk mówił o potrzebie zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego czy innych gremiów, w których mielibyśmy dialog opozycji z rządem. Od początku kryzysu na granicy mówiliśmy o potrzebie podjęcia działań międzynarodowych. Gdyby premier Morawiecki chciał współpracy, to mógłby wykorzystać doświadczenie i relacje pana premiera Donalda Tuska z innymi przywódcami. Ale pozytywnych odpowiedzi czy prób z drugiej strony nie było - stwierdził. 

Grabiec deklaruje także, że "nie ma żadnych rozmów z PiS-em". - Nie ma mowy o politycznym porozumieniu - najpierw ta władza musiałaby wycofać się z tych wszystkich działań niszczących instytucje państwa, np. sądy - podsumował, podkreślając przy tym, że KO jest gotowe popierać "rozsądne, dobrze przygotowane przez rząd rozwiązania - takie, które mogłyby polepszyć trudną sytuację Polski, szczególnie, jeśli chodzi o drożyznę czy sytuację związaną z pandemią". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje