Rząd wprowadził nowe obostrzenia w związku z pandemią koronawirusa. Co się zmieniło w porównaniu do restrykcji z wiosny?

​Pandemia koronawirusa rozwija się w ostatnim czasie bardzo dynamicznie i każdego dnia dowiadujemy się o kilkunastu tysiącach nowych zakażeń. Wśród osób zakażonych znajduje się aktualnie m.in. prezydent Andrzej Duda i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Rządzący próbują ograniczyć dalszy rozwój pandemii wprowadzając kolejne obostrzenia.

Obostrzenia, jakie w związku z pandemią koronawirusa wprowadził w ostatnich dniach rząd, nie powinny być dla Polaków czymś nowym. Niektóre punkty najnowszych przepisów są identyczne do tych, które znamy z wiosny - ale nie wszystkie. Sprawdźmy więc, w jakich obszarach otaczająca nas rzeczywistość pokryje się z tą z marca 2020 r., w których możemy liczyć na większą swobodę i co jeszcze się zmieniło?

Jakie restrykcje obowiązują od 24 października?

W piątek 23 października premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że w związku z niedobrą sytuacją w kraju - szybko wzrastającą liczbą osób zakażonych COVID-19 oraz rosnącą liczbą zgonów - od następnego dnia cała Polska stanie się strefą czerwoną. Co w praktyce oznacza ta decyzja? Jak się okazuje, nowe obostrzenia dotyczą wielu obszarów: edukacji, gospodarki, kultury, sportu i życia społecznego. Obok konieczności zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej, co było obowiązkowe w całym kraju już od 2 tygodni, musimy dostosować się do kolejnych zmian. Jakich?

Edukacja Nauka zdalna prowadzona ma być nie tylko w szkołach ponadpodstawowych i na uczelniach wyższych, ale też w podstawówkach w klasach od 4 do 8. Ogłaszając postanowienia dotyczące trybu nauki w szkołach podstawowych, premier Mateusz Morawiecki powołał się na badania naukowe. Wynika z nich, że koronawirus jest znacznie mniej zaraźliwy dla dzieci do 11-ego, 12-ego r.ż. niż dla młodzieży w wieku 13 - 19 lat (przy tej samej liczbie testów poziom zakażeń jest 3-krotnie niższy). Premier dodał też, że dla dzieci rozpoczynających edukację szkolną i przedszkolaków nauka stacjonarna jest ważniejsza niż dla ich starszych kolegów - ze względów psychicznych, psychologicznych, a także efektywności nauki.

Ważną zmianą jest również zakaz wychodzenia dla osób poniżej 16 r.ż. w dniach nauki szkolnej w godzinach 8 - 16 bez opieki rodzica lub opiekuna. Ta zasada nie dotyczy jednak sytuacji, gdy dziecko idzie do szkoły lub wraca ze szkoły do domu. Co oczywiste, zakaz nie obowiązuje w weekendy i święta.

Gospodarka Powodów do radości nie może mieć branża gastronomiczna. Rząd polski zdecydował o zawieszeniu stacjonarnej działalności lokali gastronomicznych i restauracji, dozwolone jest jedynie wydawanie posiłków na wynos lub na dowóz. To obostrzenie obowiązywać będzie przez okres 2 tygodni, ale oczywiście może zostać przedłużone.

Zupełnemu zawieszeniu ulega działalność sanatoriów, choć trwające już turnusy mogą zostać dokończone.

Działanie placówek handlowych zostało natomiast ograniczone pod względem liczby osób, które mogą w tym samym czasie przebywać w danym sklepie. W przypadku obiektów o powierzchni do 100 m2, na 1 kasę może przypadać 5 klientów. Natomiast w większych placówkach, których powierzchnia przekracza 100 m2, na każde 15 m2 może przypadać 1 osoba. Pamiętajmy też, że od 15 października zarządzone zostały godziny dla seniorów - grupy, dla której koronawirus jest szczególnie niebezpieczny. W praktyce rozwiązanie to sprowadza się do tego, że między godz. 10 a 12 w sklepach przebywać mogą tylko klienci powyżej 60 r.ż.

W całej Polsce restrykcjom poddany zostaje także transport publiczny. We wszystkich środkach publicznego transportu zbiorowego zajętych może być 50% miejsc siedzących (co drugie miejsce powinno pozostać wolne) lub 30% wszystkich miejsc (siedzących i stojących).

Życie społeczne Wraca zakaz różnego rodzaju aktywności w grupach powyżej 5 osób. Wszelkie zebrania, spotkania i imprezy (w tym wesela i uroczystości okolicznościowe) w miejscach o charakterze publicznym są niedozwolone. Zakazem objęte są także zgromadzenia, o jakich mówi ustawa o zgromadzeniach publicznych, np. demonstracje czy manifestacje. Jak podczas konferencji stwierdził premier Mateusz Morawiecki, spotkania dużych grup osób są źródłami i ogniskami zakażeń COVID-19. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że wyjątkiem od zakazu są spotkania osób zamieszkujących to samo gospodarstwo domowe oraz spotkania w celach zawodowych (np. osób pracujących na budowie).

Rząd polski wprowadził też ograniczenia przemieszczania się dla osób, które przekroczyły 70 lat. Osoby w tym wieku nie powinny wychodzić z domu poza 3 przypadkami. Seniorzy mogą się przemieszczać w przestrzeni publicznej w celu zaspakajania niezbędnych potrzeb życiowych, wykonywania pracy lub uczestniczenia w kulcie religijnym. Jednak kościoły także obowiązują limity - w świątyniach może znajdować się 1 osoba na 7 m2, a uczestnicy uroczystości muszą zachować od siebie dystans minimum 1,5 m.

Kultura i sport Jak na razie wydarzenia kulturalne i sportowe nadal mogą się odbywać, jednak na specjalnych zasadach. Imprezy sportowe mogą być organizowane, ale bez udziału publiczności. Jednocześnie zawieszona zostaje działalność basenów, aquaparków czy siłowni.

Natomiast w wydarzeniach o charakterze kulturalnym widzowie mogą uczestniczyć, jednak widownia może być zapełniona tylko w 25%. Nadal pozostają otwarte kina czy teatry.

Obostrzenia z wiosny a aktualne restrykcje

Edukacja - nie całkiem zdalna

Jak widać, ograniczenia wprowadzone od soboty przez polski rząd, w dużej mierze są już nam dobrze znane, gdyż niektóre z nich obowiązywały już wiosną. Po pierwsze nauczanie zdalne - tę formę edukacji dzieci i młodzież, a także ich rodzice, przerabiali już od końcówki marca. Przypomnijmy, że wszystkie placówki edukacyjne zostały zamknięte 16 marca, jednak na tryb nauczania zdalnego szkoły przeszły dopiero 25 marca. W ten sposób edukacja w szkołach i na uczelniach przebiegała aż do końca roku szkolnego. Tym razem jednak rząd nie zdecydował się na zupełne zamknięcie szkół, gdyż pozostawiono w nich dzieci chodzące do klas 0 - 3. Nadal otwarte pozostają też przedszkola i żłobki. Z takiego rozwiązania zadowoleni są zapewne rodzice najmłodszych: przejście w tryb nauki zdalnej ich pociech mogłoby utrudniać czy wręcz uniemożliwiać im wykonywanie pracy zawodowej.

Zakaz przemieszczania się dla osób małoletnich bez opieki dorosłego to także rozwiązanie, które było zastosowane już wcześniej. Taka zasada obowiązywała w Polsce od 1 kwietnia, z tym, że dotyczyła osób poniżej 18 r.ż., całodobowo i to nawet w dni wolne od nauki. Teraz granica wieku została obniżona, a zakaz dotyczy tylko dni szkolnych i godzin, w których standardowo odbywają się lekcje (godz. 8 - 16). Na pocieszenie dla młodzieży można zauważyć, że ograniczenia w tym zakresie wprowadzone w związku z pandemią COVID-19 są jak na razie łagodniejsze niż wiosną.

Gospodarka - mniej zamrożona Najnowsze obostrzenia nie spowodowały takiego zamrożenia gospodarki, jakie obserwowaliśmy w okresie wiosennym, jednak są pewne podobieństwa. Ponownie niemal na wegetację skazana została branża gastronomiczna, której pozostała sprzedaż produktów na dowóz lub na wynos. Tak samo jak to było od marca, działać nie mogą też kluby i dyskoteki, a praktycznie bez pracy zostały firmy z branży eventowej, fitness czy weselnej.

Jednak wiele innych biznesów nadal działa dość normalnie, choć ich właściciele obawiają się, że powtórzy się wiosenny, czarny scenariusz. Przypomnijmy, że w ramach walki z pandemią koronawirusa z końcem marca 2020 r. rządzący ogłosili zamknięcie lokali usługowych, świadczących usługi kosmetyczne, fryzjerskie, rehabilitacyjne, studia tatuażu oraz gabinety masażu. Niedozwolone były nawet wizyty domowe, podczas których świadczone miałyby być usługi tego typu. Od 2 kwietnia zamknięte zostały też hotele i inne ośrodki noclegowe. Jak na razie branża turystyczna nie została dotknięta tak surowymi obostrzeniami.

Nadal w pełni otwarte pozostają też galerie handlowe. W połowie marca rząd polski zadecydował o mocnym ograniczeniu ich działalności, zezwalając jedynie na otwarcie w nich sklepów spożywczych, drogerii, aptek, pralni oraz placówek bankowych. W październiku premier Mateusz Morawiecki takich zasad nie ogłosił, jednak działalność wszystkich sklepów została podobnie jak w marcu ograniczona limitem osób, które mogą przebywać w obiekcie. W tej kwestii także jest nieco mniej restrykcyjnie - wtedy na 1 kasę mogło przypadać tylko 3 klientów (obecnie 5 klientów, a w większych sklepach w zależności od ich powierzchni). Podczas obu fal pandemii koronawirusa zarządzone zostały w sklepach godziny dla seniorów, przy czym obecnie to udogodnienie dotyczy klientów powyżej 60 r.ż., a wcześniej osób powyżej 65 r.ż.

Życie społeczne - większa swoboda, ale nie dla seniorów Od połowy kwietnia osoby przebywające w miejscach publicznych objął obowiązek zasłaniania ust i nosa. Do tej konieczności wszyscy musieliśmy wrócić najpóźniej 10 października, kiedy cały kraj (poza powiatami wchodzącymi w skład strefy czerwonej) został ogłoszony strefą żółtą. Tak więc od maseczek lub przyłbic podczas obu fal pandemii COVID-19 po prostu nie da się uciec. Czym natomiast różnią się przepisy z wiosny i z jesieni dotyczące organizacji życia społecznego w Polsce?

Pierwszą kwestią są limity dotyczące zgromadzeń. O ile w momencie ogłoszenia wprowadzenia stanu epidemicznego w Polsce (13 marca) premier Mateusz Morawiecki mówił o zakazie zgromadzeń powyżej 50 osób, już 24 marca limit ten został znacznie zradykalizowany. Nowe przepisy pozwalały na przemieszczanie się maksymalnie w 2 osoby, co nie dotyczyło jednak rodzin. Tylko w mszach i pogrzebach uczestniczyć mogło więcej osób, czyli 5 (nie wliczając prowadzącego uroczystość). Obecnie wszelkiego rodzaju zgromadzenia mogą liczyć właśnie 5 osób, czyli limit uległ zwiększeniu.

Co więcej, wiosną trzeba było mieć jakiś ważny cel, żeby wyjście z domu było uzasadnione. Jeśli ktoś musiał dotrzeć do pracy, odwiedzić lekarza, zrobić zakupy lub wyjść z psem, to taki powód był wystarczająco dobry. Jednak wyjście z domu bez ważnej potrzeby życiowej mogło skończyć się mandatem. Od 31 marca zakazane stało się także uprawianie sportu na świeżym powietrzu, co dla wielu osób było szczególnie trudne. Aktualnie rząd polski nie wprowadził takich ograniczeń w przemieszczaniu się - przynajmniej nie dla wszystkich. Restrykcje zostały jednak wprowadzone dla osób powyżej 70 r.ż. Pamiętajmy też, że zakaz wychodzenia z domu bez opieki w określonych godzinach mają dzieci i młodzież do 16 r.ż.

Kultura i sport - ograniczenia zamiast zamknięcia Tak jak to było wiosną, tak i teraz musimy się pogodzić z decyzją o zamknięciu basenów, aquaparków i siłowni. Sport na szczęście nadal można uprawiać na dworze, zwłaszcza że parki i lasy pozostają otwarte dla chętnych. Dobrze pamiętamy przecież, jak z początkiem kwietnia obowiązywać zaczął zakaz korzystania z parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych i plaż. Kilka dni później zakaz wstępu objął nawet lasy i Parki Narodowe. W tamtym czasie odwołane zostały także wszelkie imprezy sportowe - teraz kibice sportowi mogą je oglądać, ale tylko za pośrednictwem telewizji czy transmisji internetowych.

W nieco lepszej sytuacji są miłośnicy wydarzeń kulturalnych. O ile kina, teatry czy muzea zostały podczas pierwszej fali koronawirusa zupełnie zamknięte, ostatnie obostrzenia nie są tak radykalne. Sale kinowe czy teatralne mogą być zapełniane w 25%, a w obiektach, w których miejsca nie są wydzielone, obowiązuje nakaz zachowania 1,5 metrowego dystansu.

Co dalej? Czy będą większe restrykcje?

Powyższe porównanie pokazuje, że aktualnie obowiązujące zasady okazują się być bardziej stonowane i mniej dokuczliwe niż te wprowadzone wiosną. Trzeba jednak mieć świadomość, że pandemia COVID-19 nadal rozprzestrzenia się bardzo szybko i pochłania coraz więcej ofiar. Pandemia nie omija nikogo, także rządzących, a wśród zakażonych znajduje się obecnie prezydent Andrzej Duda, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak oraz rzecznik prezydenta RP Błażej Spychalski. Nie tak dawno na COVID-19 chorował również poprzedni minister zdrowia Łukasz Szumowski, który stał na czele walki z pandemią podczas jej pierwszej fali. W ostatnich dniach kwarantannę zakończył także prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, jednak w jego przypadku wynik na obecność koronawirusa okazał się być ujemny. Dynamiczna sytuacja powoduje, że w każdej chwili możemy się spodziewać zaostrzenia przez rząd polski restrykcji. Jak powiedział obecny minister zdrowia Adam Niedzielski, krytyczny będzie najbliższy tydzień. Także premier Mateusz Morawiecki podczas piątkowej konferencji zaznaczył, że jeśli przyjęte obostrzenia nie będą skuteczne, konieczne będzie jeszcze mocniejsze zamknięcie różnych sfer życia - społecznego, gospodarczego i kulturalnego.

Wszyscy zapewne świetnie pamiętamy, że wprowadzony od 14 marca stan zagrożenia epidemicznego wiązał się z prawdziwym lockdownem. Na granicach prowadzone były pełne kontrole, wstrzymano międzynarodowe pasażerskie połączenia kolejowe i lotnicze, a obcokrajowcy nie mogli wjeżdżać do Polski (z pewnymi wyjątkami). Osoby wracające do kraju musiały z automatu przejść 2-tygodniową kwarantannę. Dochodzą do tego ograniczenia, o których już wspominaliśmy: zakaz działalności dla wielu branż (hotelarskiej, usług kosmetycznych, fryzjerskich itp.) i częściowe zamknięcie galerii handlowych, zawieszenie działalności instytucji kultury, zamrożenie sportu, całkowite przeniesienie nauczania w tryb zdalny, intensywne ograniczenia w przemieszczaniu się itd. Na tym rzecz jasna wachlarz możliwych do wprowadzenia rozwiązań się nie kończy... W każdym razie musimy być przygotowani na dalsze zaostrzanie ograniczeń służących walce z pandemią koronawirusa w Polsce.


Odwiedź serwis WygranaOnline.com, w którym znajdziesz artykuły i informacje z różnych dziedzin.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje